Krótki komentarz dotyczący projektu
Od kilku lat liczba odwołań do Krajowej Izby Odwoławczej wzrasta o ok. tysiąc rok do roku, skutkiem czego w bieżącym roku ich liczba oscylować może nawet w okolicach 7 tysięcy. Nie budzi więc wątpliwości, że dalsze utrzymywanie tego trendu doprowadzi do nieodwracalnego paraliżu systemu środków ochrony prawnej w przypadku braku podjęcia środków niezbędnych do jego usprawnienia.
Urząd Zamówień Publicznych wraz z odpowiednimi ministerstwami dostrzegł ten problem, czego wynikiem jest projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo zamówień publicznych oraz ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (UD409). Uzasadnienie projektu wprost wskazuje na zmiany ukierunkowane na „ograniczenie stale rosnącej liczby odwołań”. Wskazuję tu na zasadniczą różnicę – projekt nie ma na celu ograniczenia liczby odwołań, ale zatrzymania niepohamowanego wzrostu, który wkrótce stałby się całkowicie niezarządzalny.
Jednocześnie projekt nie ogranicza w żaden sposób kognicji Izby, która znacznie rozszerzona została w ustawie z w 2019 r. Byłby to przecież najprostszy sposób ograniczenia liczby odwołań – jednakże stanowiłby krok w tył w ochronie konkurencyjności, co byłoby wysoce niekorzystne dla systemu zamówień publicznych. Projekt adresuje inne problemy systemowe, które generują nadmierną liczbę odwołań. Nadmierną – gdyż umiarkowany, uzasadniony wzrost liczby odwołań może sprzyjać m.in. transparentności i konkurencyjności rynku. Niewątpliwie jednak sytuacja, w której kilkadziesiąt procent odwołań składanych do Krajowej Izby Odwoławczej dotyczy rażąco niskiej ceny, nie jest dla systemu korzystna. (…)
CZYTAJ DALEJ
| Pełen tekst artykułu jest dostępny w Systemie Informacji Prawnej Legalis |
.