CRU – transparentność systemowa czy Centralne Rozmontowanie Urzędów?
Centralny Rejestr Umów wchodzi w życie już 1 lipca i – przynajmniej w założeniu – ma uporządkować oraz umocnić transparentność wydatkowania środków budżetowych.
W praktyce jednak dla wielu instytucji publicznych oznacza coś znacznie bardziej złożonego, niż tylko nowy obowiązek sprawozdawczy. To konieczność zbudowania od podstaw procedur, przypisania odpowiedzialności, a często także stworzenia zupełnie nowych ról organizacyjnych, które będą w stanie obsłużyć lawinowo rosnącą liczbę danych.
Mówimy przecież nie tylko o zamówieniach publicznych w rozumieniu Pzp, ale o wszystkich umowach zawieranych w formie pisemnej – również tych poniżej progów ustawowych, a także o umowach cywilnoprawnych, takich jak zlecenia czy dzieła.
SŁOWO WSTĘPNE
Skala wyzwania jest trudna do przecenienia. W zależności od wielkości jednostki może to oznaczać od kilkunastu do nawet kilkuset tysięcy rekordów rocznie, które trzeba nie tylko wprowadzić do systemu Ministerstwa Finansów, ale przede wszystkim prawidłowo zidentyfikować, opisać i przypisać do właściwych procesów. (…)
Poza tym w artykule:
- KTO MA TO ROBIĆ? NAJPROSTRZE PYTANIE, KTÓRE PROWADZI NA MANOWCE
- ZAMÓWIENIA PUBLICZNE JAKO ORGANIZACYJNY „WOREK BEZ DNA”
- KSIĘGOWOŚĆ TEŻ NIE JEST ODPOWIEDZIĄ
- NATURALNA ODPOWIEDŹ: KOMÓRKI MERYTORYCZNE… I NATURALNY OPÓR
- BRAK ZAUFANIA JAKO UKRYTY FUNDAMENT PROBLEMU
- CRU OBNAŻA BRAK STANDARDÓW
- ROZPROSZENIE ZAMÓWIEŃ I RYZYKO NARUSZEŃ
- PLANISTYKA JAKO NARZĘDZIE OGRANICZANIA CHAOSU
- CENTRALIZACJA TAM, GDZIE MA SENS
- NOWE REALIA RYNKU
- PROBLEM NIE MA JEDNEGO WŁAŚCICIELA
CZYTAJ DALEJ
| Pełen tekst artykułu jest dostępny w Systemie Informacji Prawnej Legalis |
.