Zdrowy rozsądek czy regulowana odpowiedzialność?
Tak w temacie numeru dziesięć lat temu pisał nasz nieodżałowanej pamięci Kolega Andrzej Banaś. Inny był wówczas stan prawny, obowiązywało Pzp z 2004 roku, ale problem odpowiedzialności w zamówieniach publicznych był taki sam, jak dzisiaj. Poczytajmy więc, bo naprawdę warto.
„Jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za to,
co robimy, także za to, czego nie robimy”.
Molier
Temat wiodący numeru, w którym pojawia się hasło „odpowiedzialność” skłania do refleksji sięgającej nieco dalej lub szerzej niż regulacje „w zakresie” zamówień publicznych. Tu tkwi przyczyna próby spojrzenia na problem z innej strony, boć przecie obok ściśle formalnych rygorów, nie zaprzeczam ich wadze, nie wolno nie dostrzec sporej gamy tych innych. Niby do wyrażenia łatwych, ale z ich przydatnym dla praktyki określeniem możemy mieć kłopot. Słowo
„odpowiedzialność” w zamówieniowym prawie
dziś obowiązującym pojawia się dziewięciokrotnie, w kontekstach raczej standardowych, znanych powszechnie w obszarze prawa cywilnego, handlowego, karnego wreszcie. Nie w tym rzecz. Słownik Języka Polskiego oferuje dla odpowiedzialności wcale bogatą gamę synonimów, z których na wyróżnienie lub może też przypomnienie zasługują – dojrzałość, racjonalność, (zdrowy) rozsądek, mądrość, rozumność ,roztropność, rzetelność, rozwaga, sumienność, wiarygodność, rzeczowość, trzeźwość, solidność, słowność, porządność.
Wieloletnie przepychanki, odnowione ostatnio, wokół interpretacji magicznego „niezwłocznie” podsuwają mi wizję zgrai wygadanych mądrali, którzy odczytują po swojemu lub wedle bieżących, trudnych zwyczajnemu śmiertelnikowi do zrozumienia potrzeb, zapis (rygor może?) nakazujący publiczne pieniądze wydawać zgodnie ze zdrowym rozsądkiem. Niechybnie zaczęłyby się semantyczne zabawy z roztrząsaniem wzajemnych relacji między zdrowiem a rozsądkiem na czele, poszukiwaniem wykładni pozostającej w zgodzie z intencjami ustawodawcy, bowiem ten ma najczęściej jakieś intencje a odmawianie mu zdrowego rozsądku nie wydaje się bezpiecznym pomysłem. (…)
CZYTAJ DALEJ
| Pełen tekst artykułu jest dostępny w Systemie Informacji Prawnej Legalis |
.