Aktualne wyzwania stojące przed Krajową Izbą Odwoławczą – przyczyny i perspektywy
SKALA WZROSTU
Od ponad roku Krajowa Izba Odwoławcza zmaga się z problemem opóźnień
w rozpoznawaniu odwołań w postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego. Pojawiająca się w wielu publikacjach diagnoza tego stanu rzeczy jest zazwyczaj prawidłowa – lawinowy przyrost wpływających do Izby odwołań. W 2019 r. ich liczba wynosiła 2695, w 2023 r. – 3963, a w roku 2025 wyniosła już 5986.
W przeciągu sześciu lat liczba odwołań wzrosła ponad dwukrotnie, a w ostatnich latach rok do roku odnotowywany jest trend wzrostowy wynoszący 12-19%, co w liczba bezwzględnych oznacza 900 -1000 odwołań więcej z każdym rokiem.
Sam wzrost nie musiałby prowadzić do kryzysu, gdyby system był na to odpowiednio przygotowany. Okazało się jednak, że tak nie jest.
PRZYCZYNY KRYZYSU I OZNAKI POPRAWY
W 2019 r. Izba liczyła 49 członków, zaś na koniec 2025 r. – 55. Podobnie pomijalny był wzrost zatrudnienia w Biurze Odwołań Urzędu Zamówień Publicznych, które odpowiedzialne jest za wprowadzenie do systemu, opracowanie i przekazanie odwołań do Prezesa Izby.
Co więcej, odwołania w dalszym ciągu mogą być wnoszone do Izby w postaci papierowej lub poprzez środki komunikacji elektronicznej (e-PUAP, e-Doręczenia), które nie zapewniają żadnej systematyzacji przekazywanych danych lub choćby ujednoliconego nazewnictwa plików. (…)
Poza tym w artykule:
- KOLEJNE WĄSKIE GARDŁA
- ROZPRAWY ZDALNE I PREKLUZJA DOWODOWA
- GRANICE WYDOLNOŚCI
- NIEZBĘDNI, ALE NIEDOCENIANI ZMNIEJSZENIE LICZBY ODWOŁAŃ
- PRZYGOTOWANI NA NIEOCZEKIWANE
CZYTAJ DALEJ
| Pełen tekst artykułu jest dostępny w Systemie Informacji Prawnej Legalis |
.