Czas zagrożenia niewiedzą. O dialogu, którego potrzebują zamówienia obronne. Słowo po konferencji
Konferencja „Czas zagrożenia wojną. Zamówienia publiczne w służbie obronności i bezpieczeństwa”, zorganizowana przez redakcję miesięcznika „Zamówienia Publiczne Doradca” oraz Akademię Sztuki Wojennej była jednym z tych spotkań, po których trudno wrócić wyłącznie z notatkami. Zdecydowanie łatwiej wrócić z pytaniami. I to dobrze.
Jeśli rozmawiamy o zamówieniach publicznych w kontekście bezpieczeństwa państwa, wojska, infrastruktury krytycznej, logistyki, technologii, ochrony ludności i zdolności reagowania w czasie zagrożenia, nie powinniśmy kończyć na przepisach. Przepisy są ważne, ale nie są sercem procesu. Są narzędziem. Czasem bardzo potrzebnym. Czasem ograniczającym. Czasem dającym więcej możliwości, niż sami zamawiający są gotowi wykorzystać.
Najmocniej wybrzmiało to w wystąpieniu Prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariusza Haładyja, który zwrócił uwagę na rzecz pozornie oczywistą, a jednak w praktyce zamówień publicznych nie zawsze dostatecznie obecną: postępowanie nie jest celem samym w sobie. Sercem procesu jest analiza potrzeb zamawiającego.
Te słowa są ważne nie dlatego, że padły z ust Prezesa NIK. Są ważne dlatego, że stoją w poprzek pewnego utrwalonego wyobrażenia o zamówieniach publicznych. Zbyt często uczymy się bowiem myśleć o nich przez pryzmat procedury: czy termin został zachowany, czy dokument został opublikowany, czy warunek został opisany, czy kryterium zostało wyliczone, czy odwołanie zostało oddalone. Wszystko to ma znaczenie. Ale jeśli zgubimy pytanie o potrzebę, nawet najlepiej przeprowadzona procedura może prowadzić do przeciętnego, spóźnionego albo nietrafionego rezultatu. (…)
Poza tym w artykule:
- KTO NAPRAWDĘ ANALIZUJE POTRZEBĘ?
- PROBLEMEM NIE JEST HIERARCHIA. PROBLEMEM JEST BRAK SPRZĘŻENIA ZWROTNEGO
- NIE PROCEDURA DLA PROCEDURY
- ZAMÓWIENIA OBRONNE POTRZEBUJĄ CZASU, KTÓREGO NIE MAJĄ
- GDZIE NAPRAWĘ BIJE SERCE PROCESU?WIEDZA JEST BLIŻEJ, NIŻ SIĘ WYDAJE
- DIALOG PIONOWY I HORYZONTALNY
- ZAMÓWIENIA KLASYCZNE JAKO POLIGON ZAKUPOWY
- CZEGO ZAMÓWIENIA OBRONNE MOGĄ NAUCZYĆ SIĘ OD KLASYCZNYCH?
- CYFRYZACJA ZAKUPÓW JAKO TEST SPRZĘŻENIA ZWROTNEGO
- PARTNERSTWO ZAMIAST MONOLOGU
- LEKCJA Z „TEAM OF TEAMS”
- WNIOSEK PO KONFERENCJI
CZYTAJ DALEJ
| Pełen tekst artykułu jest dostępny w Systemie Informacji Prawnej Legalis |
.