Kto naprawdę wygrywa przed Krajową Izbą Odwoławczą? Nie ten, kto ma rację
W teorii postępowanie odwoławcze przed Krajową Izbą Odwoławczą powinno być prostym starciem argumentów. Jedna strona ma rację, druga się myli, a Izba – po analizie dokumentów i przepisów – rozstrzyga spór. W praktyce rzeczywistość wygląda jednak inaczej. Przed KIO często nie wygrywa ten, kto rzeczywiście ma rację co do meritum sprawy, lecz ten, kto potrafi lepiej tę rację udowodnić, uporządkować i obronić.
To brutalna prawda o sporach w zamówieniach publicznych. Można mieć mocny stan faktyczny, logiczne argumenty, a nawet oczywiste naruszenie przepisów po stronie przeciwnika – i mimo to przegrać. Wystarczy, że zarzuty zostaną źle sformułowane, materiał dowodowy będzie niepełny, odpowiedź na odwołanie chaotyczna, a przygotowanie do rozprawy oparte na przekonaniu, że przecież Izba sama to rozważy. Nie rozważy.
KIO NIE PROWADZI ŚLEDZTWA
Jednym z największych błędów uczestników postępowań odwoławczych jest przekonanie, że skoro określone naruszenie rzeczywiście miało miejsce, Izba sama je odkryje, nawet jeśli nie zostało odpowiednio opisane w odwołaniu lub odpowiedzi na odwołanie.
Tak nie działa postępowanie przed KIO. Izba nie prowadzi własnego dochodzenia, nie szuka dowodów za strony i nie rekonstruuje samodzielnie zarzutów. Rozpoznaje sprawę w granicach odwołania i w granicach przedstawionego materiału. Jeżeli wykonawca nie wskaże konkretnego naruszenia, nie wyjaśni, na czym ono polega i nie poprze go dowodami – nawet najlepszy argument może pozostać niewidoczny.
W praktyce oznacza to, że można mieć rację, ale nie umieć jej procesowo sprzedać. A w postępowaniu odwoławczym to często przesądza o wyniku. (…)
Poza tym w artykule:
- ZARZUT JEST WAŻNIEJSZY NIŻ EMOCJA
- DOWODY SĄ WAŻNIEJSZE NIŻ PRZEKONANIE
- WYGRYWA TEN, KTO PRZYGOTOWAŁ SIĘ WCZEŚNIEJ
- DOBRA NARRACJA PROCESOWA MA ZNACZENIE
- CZASAMI RACJE MA TEN, KTO LEPIEJ PRZEWIDZI PYTANIA IZBY
- FORMALIZM JEST WIĘKSZY, NIŻ WIELU UCZESTNIKÓW ZAKŁADA
- KIO PREMIUJE PRZYGOTOWANIE, STRATEGIĘ I DYSCYPLINĘ
CZYTAJ DALEJ
| Pełen tekst artykułu jest dostępny w Systemie Informacji Prawnej Legalis |
.