A miało być tak pięknie

36

No i stało się. Nie ma i nie będzie elektronizacji zamówień publicznych w przewidywalnej przyszłości. Tyle mów, projektów i zapowiedzi. Tak wysoka ranga projektu. I nic. Z wielkiej chmury mały deszcz. Dlaczego nie jestem zdziwiony? I dziwi mnie jedynie to, że ktoś może się dziwić.

Znów mieliśmy pecha. Tak, jak w przypadku wdrażania dyrektywy obronnej. Wtedy termin implementacji kolidował z wyborami w Polsce. Choć UZP przygotował projekt nowelizacji z odpowiednim wyprzedzeniem, politycy mieli ważniejsze sprawy na głowie i opóźnienie przekroczyło rok. Podobno Komisja Europejska potraktowała nas ulgowo; zaproponowała karę w wysokości ok. siedemdziesięciu tysięcy euro za dzień opóźnienia. Czy i ile Polska zapłaciła, nie wiadomo. Obawiam się, że tym razem tak tanio się nie wykpimy.

Przeszkody poważne i niepoważne

Tym razem nowe dyrektywy trafiły na przeszkody poważniejsze i w większej liczbie. Najpierw nie było Prezesa UZP. Poprzedni został niespodziewanie i bez wyjaśnienia powodów odwołany, a nowego nie powoływano (nawet po wygraniu konkursu).

Na marginesie: ciekawe dlaczego brak szefa instytucji w Polsce (nie tylko Prezesa UZP) powoduje paraliż jej pracy. Czyż biurokracja nie miała mieć tej przynajmniej zalety, że działa w oparciu o procedury i długoterminowe cele, niezależnie od charyzmy i zdolności pracowników, łącznie z szefostwem?

Potem były wybory, czyli znów rok stracony. Po wyborach ta sama osoba wygrała kolejny konkurs, co było dowodem uczciwości obu konkursów i napawało nadzieją. Z drugiej strony, budziło u malkontentów niepokój: Pani Prezes nie ma silnej pozycji w partii rządzącej (podobnie, jak nie miała w partii rządzącej poprzednio, która jednak miała odwagę jej nie powoływać), co może uniemożliwić jej realizację projektów wymagających współpracy „większych i silniejszych”. I tak się stało.

Dwa najważniejsze projekty z obszaru zamówień publicznych, czyli opracowanie nowej ustawy oraz elektronizacja zamówień publicznych zostały zabrane Urzędowi i przekazane „większym i silniejszym”. Za nową ustawę odpowiadało…

Zapraszamy do prenumeraty magazynu