Ewolucja – rozwój – doskonalenie

5

Dariusz Koba

 

Kiedyś myślałem, że zamówienia publiczne to gałąź prawa – poszedłem na studia prawnicze. Później, że to dziedzina ekonomii – już nie starczyło mi sił na kolejny kierunek (za to moja najzdolniejsza uczennica właśnie robi taki doktorat). Ostatnio dochodzę do wniosku, że najważniejsze są postawy i motywacje – czy to element zarządzania, czy psychologii? Podjąłem się nawet poprowadzić zajęcia z zakresu 29. kompetencji ProcurCompEU (ukierunkowanie na wyniki) dla przetargOS.pl.

W miarę upływu lat szukałem innych informacji:

  • najpierw o przepisach: kwalifikacji zamówień, przesłankach stosowania trybów, podstawach wykluczenia, istocie oferty jako oświadczenia woli, formach wadium, istotnych i nieistotnych zmianach oferty, przesłankach zmiany umowy, zwłaszcza nie będących niekorzystnymi dla zamawiającego, a nawet sposobach liczenia terminów, nie mówiąc już o zawiłościach procedur odwoławczych itd., itp.
  • później odkryłem biznesową stronę zamówień: kategoryzację i analizę kategorii, strategie zakupowe, współpracę z wykonawcami dla optymalizacji warunków realizacji zamówienia, analizę wielokryterialną, identyfikację i alokację ryzyka, KPI, itd., itp. – i już wtedy mierziły mnie analizy formalnoprawne, dzielenie włosa na czworo bez uwzględnienia wykładni celowościowej, orzecznictwo i inne, niegdyś pasjonujące tematy; wiem, że mam w tym zakresie jeszcze olbrzymie luki, np. zarzadzanie łańcuchem dostaw, partnerstwo innowacyjne, PFI, kontrakty typu open book i wiele innych;
  • obecnie uważam, że najważniejsze są motywacje: jak przekonać zamawiaczy do współpracy zarówno z koleżeństwem z komórek merytorycznych, jak i z wykonawcami, zachęcić do odwagi w trosce o efektywność, do stosowania niestandardowych rozwiązań w odpowiedzi na niestandardowe sytuacje, do podejmowania decyzji i umiejętności ich obrony. (…)

 

CZYTAJ DALEJ

Pełen tekst artykułu jest dostępny w Systemie Informacji Prawnej Legalis

.