Ma być lżej

30

W dniu 1 stycznia 2013 r. wchodzi w życie ustawa z 16 listopada 2012 r. o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych w gospodarce. Tytuł tej ustawy, choć obiecujący, stanowi doskonały przykład naruszenia dwóch zasad techniki legislacyjnej; nie informuje o treści aktu i niesie w sobie spory ładunek emocjonalny. (…) Celem ustawy jest poprawa płynności finansowej przedsiębiorców, ograniczenie zatorów płatniczych w gospodarce oraz zwiększenie dyscypliny płatniczej między przedsiębiorcami. Oznacza to, że obecny stan prawodawca uznaje za wysoce niesatysfakcjonujący. Według badań Ministerstwa Gospodarki, cytowanych w uzasadnieniu do opisywanej tu ustawy, suma rocznych kosztów administracyjnych w Polsce sięga 6,1% PKB, zaś koszt czystej biurokracji – 2,9% PKB. Zdecydowanie, zdaniem administracji rządowej, za dużo. Prawdopodobnie nie da się zakwestionować tej konstatacji. Ale nieprecyzyjne przepisy i biurokratyczne ograniczenia hamujące wzrost przedsiębiorczości nie spadły na terytorium Rzeczypospolitej z deszczem…Piszę tu o akcie prawnym, którego charakter trudno zdefiniować. Nie porządkuje on jakiejś wybranej dziedziny prawa ani dziedziny działalności. Nie jest nowelizacją ustaw, dobranych według prostego klucza. Regulacja wprowadza w różnych miejscach systemu prawnego rozwiązania upraszczające, zmiany porządkujące, doprecyzowujące lub zmieniające przepisy, tak, aby nie naruszały systemu rozwiązań już istniejących.