Dwieście numerów czyli Doradca w systemie zamówień publicznych

155

Kiedy dzisiaj, z perspektywy numeru dwusetnego, przegląda się archiwalne wydania Doradcy trudno oprzeć się wrażeniu, iż poza walorami edukacyjnymi czy „doradczymi”, zawarte w nich artykuły stanowią swoiste świadectwo czasu, w którym były publikowane, dokumentują to, co działo się wówczas w systemie zamówień publicznych. Lektura ich jest niezmiernie ciekawa, w równej mierze pouczająca, jak inspirująca.

Chcąc – z okazji Jubileuszu – udostępnić ją naszym Czytelnikom podjęliśmy wyzwanie ogromnie trudne. Przygotowaliśmy przegląd najciekawszych, z punktu widzenia systemu zamówień publicznych, publikacji, jakie zamieszczane były we wszystkich dotychczas edytowanych numerach Doradcy. Ponieważ tekstów takich było grubo ponad dwa tysiące, zadanie okazało się mocno skomplikowane. Tym bardziej, że poza wyborem samego tekstu, należało także wskazać do publikacji jego najbardziej interesujący, z konieczności niewielki, fragment. 

Dzisiaj prezentujemy fragmenty wybranych publikacji z „najdawniejszego”, i zarazem chyba najciekawszego okresu, mianowicie z lat 1997 – 2000, a dokładnie z numerów 1 – 44 naszego miesięcznika. Jeśli tak pomyślana wycieczka w przeszłość i Doradcy, i systemu zamówień publicznych zyska Państwa aprobatę, w kolejnych numerach prezentacja ta będzie kontynuowana.

1997

Nr 1  – maj

Piotr Urbankowski

Prezes Urzędu Zamówień Publicznych

Ustawa o zamówieniach publicznych – projekt zmian

Uchwalenie w dniu 10 czerwca 1994 r. ustawy o zamówieniach publicznych stanowiło pierwszy krok na drodze budowy spójnego systemu zamówień publicznych w Polsce. Celem ustawy było wprowadzenie mechanizmów sprzyjających racjonalnemu, efektywnemu i uczciwemu gospodarowaniu środkami publicznymi. Stosowanie procedur określonych w ustawie wpłynęło pozytywnie na poprawę konkurencyjności udzielania zamówień. Stworzone zostały prawne podstawy eliminowania nierzetelnych dostawców i wykonawców oraz ochrony słusznych interesów oferentów. Zawarte w ustawie zasady równości w dostępie do zamówień, konkurencyjności i jawności postępowania  oraz możliwość korzystania ze środków odwoławczych stały się podstawą polskiego systemu zamówień publicznych. Dotychczasowe doświadczenia związane z zamówieniami publicznymi wskazują jednakże na potrzebę dokonania niezbędnych zmian, zarówno w samej ustawie o zamówieniach publicznych, jak również w aktach wykonawczych. Doprecyzowane  muszą być między innymi przepisy budzące wątpliwości interpretacyjne. Zasadniczo zmienione być powinny te, które nie sprawdziły się w praktyce.

 

Janusz Dolecki                          

Przetarg nieograniczony

Wartość zamówienia powyżej 20 tys. ECU

Procedura przetargu nieograniczonego w najlepszym stopniu wykorzystuje mechanizmy rynkowe dla wybrania przez zamawiającego, w warunkach prowadzonego postępowania, najkorzystniejszej oferty. Tryb przetargu nieograniczonego powinien być stosowany zawsze, chyba że występują szczegółowo określone w ustawie okoliczności (art. 32, 54, 64, 68 oraz 71 ustawy o zamówieniach publicznych), wskazujące na konieczność zastosowania innego trybu.

 

Ryszard Szostak

Kontrola zamówień publicznych w gminach

Kontrola zamówień publicznych, zwłaszcza w gminach, spełniać powinna funkcję prewencyjną i stymulacyjną a także dostarczać podstaw do uruchomienia ewentualnej odpowiedzialności za naruszenie przepisów o zamówieniach publicznych. W związku z wdrażaniem reżimu prawnego zamówień publicznych  rola kontroli wzrasta tak dalece, że jej brak powodować może niekiedy sytuację, w której przepisy o zamówieniach publicznych traktowane będą jako „martwa litera prawa”.

 

Andrzej Banaś

Czynnik czasu

W trakcie realizacji zamówienia publicznego każdy zamawiający uwzględniać musi szereg elementów, różniących się pozycją w hierarchii ważności i stopniem zależności od samego zamawiającego. Jednym z ważniejszych w tym szeregu czynników jest czas, podlegający uwarunkowaniom po stronie wymogów obowiązującego prawa i po stronie, na ogół finansowych, choć nie tylko, możliwości zamawiających. (…) W takiej sytuacji zamawiający zwraca się na ogół do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych z wnioskiem o wyrażenie zgody na skrócenie terminu składania ofert.

 

Nr 2 – czerwiec

 

Olgierd Sielewicz

Rola, cele i zadania kosztorysu inwestorskiego

Jak pokazuje dotychczasowa praktyka z zakresu wykonywania i stosowania kosztorysu inwestorskiego, jeszcze wielu zamawiających roboty budowlane nie potrafi skorelować danych z kosztorysu inwestorskiego z odpowiednimi wielkościami z kosztorysów ofertowych. Należy sądzić, że nie tylko nałożony ustawowy obowiązek sporządzenia ale również i wykorzystanie kosztorysu inwestorskiego będzie lepsze i wynikać będzie z wewnętrznej potrzeby posiadania wiedzy „ile mnie to będzie kosztować” przez zamawiającego roboty budowlane,  finansowane ze środków publicznych.

 

Nr 3 – lipiec

 

Mirosław Kochalski

Dyrektor Zespołu Szkoleń i Promocji

w Urzędzie Zamówień Publicznych

Zamówienia publiczne w 1996 r.

W przedziale zamówień powyżej progu 20 000 ECU w roku ubiegłym nastąpił prawie trzykrotny wzrost ilości przetargów nieograniczonych – z 7188  w 1995 r. do 20 279. Najwięcej przetargów zostało przeprowadzonych w województwach: warszawskim, katowickim, poznańskim, najmniej w województwach: chełmskim, leszczyńskim, pilskim. Z analizy 9778 ogłoszeń o wyborze oferty opublikowanych w Biuletynie wynika, że średnia wartość przetargu nieograniczonego powyżej progu 20 000 ECU wynosiła ok. 0,6 mln zł. Natomiast ogólna wartość przetargów nieograniczonych powyżej progu 20 000 ECU wyniosła ok. 10 mld. zł. (…) W 1995 r. ze względu na przedmiot zamówienia ok. 79,5 % przetargów nieograniczonych powyżej progu 20 000 ECU dotyczyło robót budowlanych, 12 % dostaw, a 8,5 % usług. W 1996 r. roboty budowlane stanowiły ok. 70 %, dostawy 17% a usługi 13%.  Zwraca uwagę mniejszy o 9,5 punktów % udział w przetargach nieograniczonych robót budowlanych.

 

Marta Włodarczyk

Regulamin postępowania przy rozpatrywaniu odwołań

w sprawach o udzielanie zamówień publicznych. Komentarz

Zespół arbitrów może odwołanie oddalić lub uwzględnić. Niemożliwe jest więc zawarcie na rozprawie ugody pomiędzy stronami jak również umorzenie postępowania. Odwołanie zostaje uwzględnione gdy jest merytorycznie zasadne, w przeciwnym wypadku – zostaje oddalone. Zgodnie z art. 90 ust.3 pkt. 1 ustawy o zamówieniach publicznych zespół arbitrów uwzględniając odwołanie może nakazać dokonanie lub powtórzenie czynności zamawiającego albo ją unieważnić. (…) Uwzględniając odwołanie zespół arbitrów może przerwać postępowanie w sprawie zamówienia publicznego ( art. 90 ust. 3 pkt. 2). Wyrok taki nie oznacza zobowiązania zamawiającego do zrobienia „przerwy” w prowadzonym postępowaniu, z możliwością kontynuowania go po upływie jakiegoś okresu („przerwy”). Oznacza natomiast nakaz zaniechania prowadzonego postępowania. Zamawiający, jeśli chce zrealizować zamówienie, zobowiązany jest do przeprowadzenia wszystkich czynności od nowa, poczynając od wyboru trybu udzielenia zamówienia.

 

Nr 4 – sierpień

 

Andrzej Borowicz

Specyfikacja istotnych warunków zamówienia na roboty budowlane

Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ) jest najważniejszym elementem dokumentacji zleceniowej. Dobre przygotowanie specyfikacji przesądza w decydującym stopniu o efektywności postępowania o udzielenie zamówienia publicznego. Wyróżnić można trzy warunki konieczne opracowania dobrej SIWZ. Są to: dobra znajomość branży / rynku na którym lokowane będzie dane zamówienie publiczne, dobra znajomość ustawy o zamówieniach publicznych, wszystkich przepisów wykonawczych do tej ustawy oraz aktów prawnych związanych tematycznie ze sferą zamówień publicznych, umiejętność myślenia antycypacyjnego, czyli myślenia “z wyprzedzeniem”.

 

Jacek Kaczmarczyk

Ocena  ofert w postępowaniu o zamówienie publiczne

(…) z ustawy nie wynika (m.in. właśnie z cytowanego wyżej art. 2 pkt. 8 i art. 35 pkt. 6), że cena oferty powinna być w jakiś szczególny sposób preferowana wśród innych kryteriów. Jakie „znaczenie” zostanie przypisane cenie, ustawodawca pozostawił swobodnemu wyborowi zamawiającego (co nie oznacza, że dowolnemu, bowiem zamawiający – wszak chodzi o zamówienia publiczne – musi kierować się zdrowym rozsądkiem, a ponadto podlega kontroli zarówno wewnętrznej, jak i organów zewnętrznych). We wszystkich przetargowych trybach udzielenia zamówienia publicznego oraz przy udzieleniu zamówienia w trybie negocjacji z zachowaniem konkurencji, dokonując wyboru najkorzystniejszej oferty (art. 2 pkt. 8) jako kryteria stosuje się cenę oferty oraz inne niż cena kryteria, przy czym każdemu kryterium (także cenowemu) musi być przypisane „znaczenie”.

 

Nr 5 – wrzesień

 

Krzysztof Janik

Poseł na Sejm

Stabilizacja systemu

W trakcie prac nad nowelizacją ustawy o zamówieniach publicznych wielokrotnie zadawano mi pytanie: czy to dobrze iż ustawa, uchwalona w 1994 roku, obowiązująca niewiele ponad dwa lata, już musi być nowelizowana. Czy zatem nadzwyczajna komisja Sejmu, powołana dla przygotowania projektu ustawy, której przewodniczyłem, należycie wywiązała się ze swego zadania. Odpowiadałem zawsze że nie widzę w tym nic niezwykłego, a wręcz przeciwnie – pewną prawidłowość, dobrze świadczącą zarówno o pracy parlamentu jak i struktur rządowych. (…) Uchwalenie obecnej nowelizacji stanowi istotną cezurę w procesie budowy tego systemu. Zamyka pierwszy, początkowy etap, podczas którego założenia, stanowiące podstawę ustawy uchwalonej w 1994 r. sprawdzane były w praktyce.

 

Waldemar Łysakowski

Protesty i odwołania

Zmiany dokonane w przepisy rozdziału 8, traktującego o protestach i odwołaniach, nie mają zasadniczego znaczenia w stosunku do dotychczasowej regulacji. Można je raczej określić jako porządkujące przebieg postępowania protestacyjnego i odwoławczego sensu stricto. Wyraźnie widać, że wykorzystane przy tym zostały doświadczenia, wynikające z ponad dwuletniej praktyki orzecznictwa arbitrażowego.

 

Nr 6 – październik

 

Józef Andrzej Laskowski

Dokumentowanie postępowania

(…) Duża grupa zamawiających, co może wzbudzać zdziwienie, nie zawsze radzi sobie z przygotowaniem dokumentacji postępowania o zamówienie publiczne. Dotyczy to w mniejszym stopniu postępowań większych, w których szacowana wartość zamówienia przekracza próg 30.000 ECU (do momentu wejścia w życie nowelizacji ustawy o zamówieniach publicznych dotyczyło to progu 20.000 ECU). Zamawiający realizując zamówienie publiczne powyżej tego progu zobowiązany jest do sporządzenia protokołu postępowania, czyli dokumentacji znacznie bardziej rozbudowanej niż dla drobnych zamówień. Ale jednocześnie, dla tych zamówień, Prezes UZP wprowadził formularz protokołu  postępowania  o zamówienie publiczne, co znakomicie ułatwia wywiązanie się z obowiązku prowadzenia dokumentacji.

 

Nr 7 – listopad

 

Andrzej Banaś

Dramat nazywa się „a contrario”

Powszechnie wiadomo, że każde nowe prawo na etapie wdrażania obrasta różnego rodzaju interpretacjami, których ilość zależy na ogół od stopnia niejasności interpretowanych przepisów i poziomu inwencji autorów interpretacji. Często także źródło tkwi w chęci maksymalnego zabezpieczenia się przed konsekwencjami podejmowanych decyzji i wówczas kierunek interpretatorskich pomysłów w  poważnej mierze zależy od poziomu płochliwości autora. Powoli, ale skutecznie robi się z tego odrębna dziedzina wiedzy, której nazwy nie przytoczymy bowiem zakazuje tego dobre wychowanie.

 

Nr 8 – grudzień

 

Okiem Doradcy

Sądzę, że saldo roku minionego jest zdecydowanie dodatnie, a i perspektywa roku przyszłego rysuje się nie najgorzej. Jeśli ktoś z Państwa jest odmiennego zdania niechże pomyśli, iż jesteśmy dopiero na początku drogi, bowiem trzy lata obowiązywania nowoczesnego prawa o zamówieniach publicznych tak właśnie należy rozumieć. Także popełnione błędy jawić nam się będą nieco inaczej jeśli widzieć je będziemy jako konieczną cenę nauki oraz nabywanych doświadczeń. Jedno jest pewne – różnicę pomiędzy stanem z przed wprowadzenia ustawy o zamówieniach publicznych, a stanem obecnym widać nie tylko okiem doradcy. Ten bez wątpienia pozytywny obraz stanowi dobry punkt wyjścia i optymistyczny prognostyk na rok przyszły.

 

Andrzej Borowicz

Problemy wdrażania i stosowania systemu

zamówień publicznych w szkołach wyższych

 

Od kilku miesięcy wśród podmiotów zobowiązanych do stosowania ustawy o zamówieniach publicznych znajdują się również szkoły wyższe. Wdrażanie i stosowanie systemu zamówień publicznych w sektorze szkolnictwa wyższego rodzi jednak szereg, niekiedy bardzo poważnych, problemów.

 

Jacek Kaczmarczyk

Artykuł 27

W znowelizowanej ustawie o zamówieniach publicznych po art. 27 dodano trzy nowe artykuły oznaczone jako 27a, 27b i 27c. Ewidentny błąd w art. 27b – brak w ustępie 1 punktu 5, do którego następuje odwołanie w art. 51 ust. 1 – został natychmiast zauważony (trudno zresztą, aby było inaczej), zaś jego naprawienie wymagać będzie interwencji ustawodawcy. Pojawiły się również słowa krytyki w związku ze zobligowaniem zamawiającego do odrzucenia oferty w sytuacji opisanej w art. 27a pkt. 3, tj. jeśli złożenie oferty stanowi czyn nieuczciwej konkurencji. Podnoszono, że zamawiający bardzo rzadko będą korzystać z tej możliwości, bowiem niełatwo jest wykazać oferentowi, że składając ofertę dopuścił się czynu nieuczciwej konkurencji.

 

1998

Nr 1 (9) – styczeń

 

Czeka nas kolejna nowelizacja

Rozmowa z Prezesem Urzędu Zamówień Publicznych Marianem Lemke

Podstawowym zadaniem, jakie stoi przed Urzędem jest prawidłowe, szybkie realizowanie celów, dla których Urząd został powołany. Konsekwencją tego powinno być sprawne działanie Urzędu na rzecz wszystkich podmiotów funkcjonujących w sferze zamówień publicznych, a zawłaszcza tych, którzy są „klientami” Urzędu – oczekują na decyzję administracyjną, kierują do publikacji ogłoszenie itp. Chciałbym, aby sprawne działanie na rzecz i dla dobra naszych klientów  było traktowane jako podstawowy obowiązek przez każdego pracownika Urzędu Zamówień Publicznych. (…) Ogromnie ważnym zadaniem jest prawidłowe kształtowanie regulacji prawnych, normujących funkcjonowanie systemu zamówień publicznych, w tym przede wszystkim ustawy o zamówieniach publicznych. Musi to być naprawdę dobra ustawa. W związku z tym planuję opracowanie, do końca pierwszego kwartału, projektu kompleksowej nowelizacji ustawy, tak aby była to już wersja ostateczna, nie wymagająca dalszych zmian.

 

Andrzej Banaś

Rocznica i znajomość przedmiotu

Trzecia rocznica obowiązywania ustawy o zamówieniach publicznych, która (jakoś bez większego echa) minęła kilkanaście dni temu skłania do paru refleksji. Uważna lektura fachowych publikacji dostarcza w tym zakresie obfitego materiału, upoważniając jednocześnie do przyjemnego stwierdzenia, iż system zamówień publicznych burzliwie się nam rozwija. Jak to często bywa z burzliwym rozwojem w jego trakcie występują zdarzenia, które nie napawają optymizmem. Czasami są one zabawne (pisałem o tym w świątecznym numerze „Doradcy”), znacznie częściej jednakże budzą niepokój, wykazując czarno na białym, że znajomość przepisów ustawy o zamówieniach publicznych jest, używając bardzo uprzejmego sformułowania, dość zróżnicowana.

 

Nr 2 (10) – luty

 

Piotr   Świątecki

Zależność podmiotów  i użyteczność publiczna w zamówieniach publicznych

Ostatnia, systemowa nowelizacja ustawy o zamówieniach publicznych uchwalona przez Sejm 29 sierpnia 1997 r. dotknęła między innymi dwóch problemów wymienionych w tytule tego tekstu. W art. 2 wprowadzono do ustawy nową definicję jednostek zależnych  po to, aby dokładniej w art. 4 ust. 1 określić, jakie jednostki organizacyjne są zobowiązane stosować ustawę.  (…) Pomimo  wprowadzenia „własnej” definicji zależności w odniesieniu do materii ujętej w art. 4 ust.1,  w innym miejscu – w art. 22, w  ust. 5 – ustawa o zamówieniach publicznych nadal odwołuje się do określenia dominacji i zależności zawartego w prawie o publicznym obrocie papierami wartościowymi. Zachowano to odwołanie w odniesieniu do ewentualnych powiązań pomiędzy oferentami w niektórych postępowaniach o zamówienia publiczne. Natomiast użyteczność publiczna, stanowiąca drugi z problemów, objętych tytułem tego tekstu, jest obecnie, w konsekwencji ważnego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, rozumiana zupełnie inaczej, niż w początkowym okresie funkcjonowania ustawy o zamówieniach publicznych.

 

Serwer Internetuw Urzędzie Zamówień Publicznych

Internet jest coraz częściej wykorzystywany jako narzędzie pracy oraz źródło szybkiej i łatwo dostępnej informacji. Większość firm wykorzystuje je, by przekazać potencjalnemu klientowi jak najwięcej informacji o sobie i swojej działalności  oraz wzmocnić swój pozytywny wizerunek. Podobne cele przyświecały Urzędowi Zamówień Publicznych, gdy już w październiku 1995 roku, dzięki współpracy z ówczesnym Biurem Prasowym Rządu,  udostępnił własny serwis w Internecie. Wobec dużego zainteresowania z jakim się spotkał, na początku listopada 1997 roku uruchomiono wyłącznie dla potrzeb Urzędu serwer o adresie www.uzp.gov.pl, zlokalizowany w siedzibie UZP.

 

Nr 3 (11) – marzec

 

Andrzej Bratkowski

Uwarunkowania procesów inwestycyjno-budowlanych w świetle nowelizacji ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym oraz prawa budowlanego i ustaw pokrewnych

Ostatnie lata przyniosły wiele istotnych zmian w prawnych podstawach realizacji przedsięwzięć budowlanych, przede wszystkim w fazie ich inwestorskiego inicjowania i przygotowania, projektowania i wykonawstwa. Dokonano wyraźnego rozróżnienia sfery cywilno-prawnej i administracyjno-prawnej, w obu zaś tych obszarach prawa uwzględnione zostały pryncypia gospodarki rynkowej oraz nowy kształt i metody funkcjonowania władz publicznych. Cały proces zmian związany z transformacją ustrojową nie jest jeszcze zakończony i trudno oczekiwać, by w ogóle można mu było wyznaczyć jakiś wyraźnie w czasie określony termin. Gospodarka jest przecież żywym organizmem, podlegającym ciągłej ewolucji, która zresztą toczy się w zmiennym tempie, co szczególnie uzewnętrznia się w dziedzinie inwestycji budowlanych.

 

Wątpliwości po nowelizacji

Michalina Nowokuńska

Każdy, kto dokonywał czynności kontrolnych wie, jak trudno jest ocenić prawidłowość postępowania organu kontrolowanego na podstawie przepisów, które nie są jednoznacznie sformułowane bądź wzbudzają wątpliwości interpretacyjne. Sytuacja taka ma, niestety, miejsce także w odniesieniu do ustawy o zamówieniach publicznych. Przekonało się o tym wielu inspektorów regionalnych izb obrachunkowych w trakcie kontroli, przeprowadzanych w jednostkach samorządu terytorialnego.

 

Nr 4 (12) – kwiecień

 

Tomasz Czajkowski

Od redaktora

Szczególnie cieszy to, że na imprezach handlowych zaczyna być obecna problematyka zamówień publicznych. Na razie (może z wyjątkiem kieleckich targów „Logistyka” – chwała za to organizatorom)  nieśmiało, skromnie, troszkę  „z boku”. A szkoda. Przecież budżet jest najpoważniejszym partnerem dla znacznej części przedsiębiorców, a jeśli tak, to wiele nawiązanych wówczas kontaktów realizowanych będzie w trybie zamówienia publicznego. Polecam to uwadze zarówno uczestników jak i organizatorów imprez handlowych. Także tradycyjne wiosenne ożywienie rozpoczyna się w zamówieniach publicznych. Środki z budżetu centralnego spływają „w dół”, uchwalane są budżety gminne, a zatem każdy dysponent  pieniędzy publicznych przynajmniej z grubsza wie, ile i na co może wydać. Teraz, na równi z pieniędzmi, zaczyna liczyć czas. Kto nie pomyślał o tym wcześniej, zastanawia się nad wyborem trybu udzielenia zamówienia, w pośpiechu przygotowuje niezbędną dokumentację. Często do szybkiego działania zmusza  także oferentów. Problem zatem w tym, aby szybko znaczyło dobrze. Tak się bowiem składa, że wiosenny pośpiech w tych sprawach jest wprost proporcjonalny do ilości odwołań, trafiających latem na wokandę zespołów orzekających. Związek ten rysuje się bardzo wyraźnie i  to niezależnie od tego, że większość postępowań odwoławczych wygrywają zamawiający. Dlatego też przy planowaniu przedsięwzięć warto posługiwać się nie tylko kalendarzem, ale także ustawą, a nade wszystko wyobraźnią.

 

Nr 5 (13) – maj

 

Jerzy Cywoniuk

Jak zaoszczędzić kilkadziesiąt milionów złotych

W czerwcu ubiegłego roku Dyrekcja Metra Warszawskiego ogłosiła przetarg dwustopniowy na dostawę 108 wagonów dla tegoż metra. Do przetargu przystąpiło 7 firm. Ze względów formalnych wszystkie oferty zostały odrzucone, a sam przetarg unieważniony. W tej sytuacji, w styczniu br.,  dyrekcja metra zwróciła się z wnioskiem do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o zatwierdzenie trybu negocjacji z zachowaniem konkurencji. (…) Prezes UZP odmówił zgody na zakup wagonów w trybie negocjacji, nakazując tym samym powtórzenie procedury  przetargowej. W uzasadnieniu wskazał, iż brak jest podstaw do zastosowania trybu negocjacji. (…) Dyrekcja Metra Warszawskiego wszczęła ponownie postępowanie przetargowe.   Tym razem był to przetarg nieograniczony. Wartość szacunkową przedmiotu zamówienia (przypominam: 108 wagonów metra) Dyrekcja ustaliła na poziomie 158 400 000 USD. Do przetargu zgłosiło się 8 oferentów, w tym 7 występujących w poprzednim postępowaniu. (…) Wybrana została firma GEC Alsthom, która zaoferowała sprzedaż do 2004 r. i ulokowanie 60% tej produkcji w Polsce. GEC Alsthom, który jest właścicielem chorzowskiego Konstalu zaproponował dostawę108 wagonów za 479 194 010 zł., o 9,2 % taniej niż w poprzednim, unieważnionym przetargu.

 

Ryszard Szostak

Gwarancja jakości

(…) kryteria oceny ofert przetargowych to mierniki umożliwiające porównanie ofert i wybór najkorzystniejszej oferty. Z naturalnych względów muszą być one precyzyjne i należycie „wyostrzone”, gdyż w przeciwnym wypadku nie mają koniecznych zdolności mierzenia, a więc stają się rzekomymi kryteriami. Stąd zamawiający uwzględniając pośród kryteriów oceny ofert warunki gwarancyjne, powinien odnieść stosowne kryterium do konkretnego rodzaju warunków, np. do terminu gwarancyjnego lub do zakresu świadczeń gwarancyjnych.

 

Nr 6 (14) – czerwiec

 

Porządkowanie prawa

Rozmowa z Zastępcą Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych Cezarym Grabarczykiem

(…) system jest bardzo ważny. Jest niezbędny  w każdym demokratycznym państwie, a więc i w Polsce. Chociaż obowiązuje przez stosunkowo krótko, wyraźnie daje się zauważyć że działa, zarówno w odniesieniu do zamawiających jak i do oferentów. Z całą pewnością jest to głównie zasługą konkurencyjnych trybów udzielania zamówień publicznych, w szczególności przetargu nieograniczonego. One decydują o racjonalizacji wydatkowania środków publicznych, a to jest zasadniczy cel, który realizuje system. Przed nami jest jeszcze dostosowanie tego systemu do wymogów Unii Europejskiej. Patrząc z zewnątrz, nasza ustawa, zwłaszcza po nowelizacji przeprowadzonej w roku ubiegłym, jest oceniana dość dobrze. Nie mniej jednak istnieje konieczność wprowadzenia w niej szeregu korekt, a nawet dalej idących zmian, dostosowujących ją do standardów obowiązujących w Unii. 

 

Halina Olszowska

Przetarg ograniczony – wątpliwości i dylematy.

Wybrzydzając na ustawę o zamówieniach publicznych jej użytkownicy najczęściej wskazują błędy powstałe na skutek ostatniej nowelizacji, nie zauważając przy tym  błędnych, a nawet nielogicznych zapisów istniejących od początku jej funkcjonowania. Dobry przykład w tym zakresie stanowią przepisy dotyczące przetargu ograniczonego. Ich analiza wskazuje, że tryb przetargu ograniczonego, bez szkody dla systemu zamówień publicznych, mógłby zostać wykreślony z katalogu zamieszczonego w art. 13 ustawy.

 

Nr 7 (15) – lipiec

 

Zamówienia publiczne w 1997 roku                     

W dniu 16 czerwca 1998 roku Rada Ministrów przyjęła sprawozdanie Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych z funkcjonowania systemu zamówień publicznych w 1997 roku. Wynika z niego, że: nowelizacja ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku znacznie ograniczyła możliwość udzielania zamówień publicznych w trybach mniej konkurencyjnych – negocjacji z zachowaniem konkurencji oraz z wolnej ręki, a także podwyższyła podstawowy próg z 20 000 ECU do 30 000 ECU, poniżej którego obowiązują zasady prowadzenia postępowania w sposób uproszczony. W trzecim roku obowiązywania ustawy zostało ogłoszono 25 965 przetargów nieograniczonych powyżej progu 20 000 ECU, to znaczy  prawie cztery razy więcej niż w 1995 r. i o ok. 30% więcej niż w roku 1996. Świadczy to o wzroście zaufania zamawiających do udzielania zamówień w najbardziej konkurencyjnym trybie. W 68% przetargów nieograniczonych ogłoszonych w 1997 roku powyżej progu 20 000 ECU zamawiający dokonywali wyboru oferty najtańszej. Wartość przetargów nieograniczonych ogłoszonych w Biuletynie Zamówień Publicznych wyniosła ok. 13,6 mld zł. Średnio w na jeden przetarg zakończony wyborem oferty wpływało 4,2 oferty (w roku 1996 – 3,64), co oznacza wzrost konkurencji w ubieganiu się oferentów o zamówienie publiczne.

 

Nr 8 (16) – sierpień

 

Piotr Świątecki

Zmiany w strukturach samorządu  terytorialnego

Jak pamiętamy, ustawa o zamówieniach publicznych weszła w życie w stosunku do jednostek państwowych 1 stycznia 1995 r., natomiast samorząd terytorialny został poddany jej regulacjom z rocznym opóźnieniem – od 1 stycznia 1996 r. Opóźnienie to było wyrazem ostrożności i skutkiem obaw, że  wspólnoty komunalne pod wieloma względami nie są przygotowane do poddania się sformalizowanym regułom tej ustawy. Jak się wydaje można już stwierdzić, że obawy  były płonne. Wprowadzenie obowiązku stosowania ustawy w odniesieniu do jednostek samorządowych stało się wydarzeniem o charakterze bez wątpienia rewolucyjnym. Dziś można już powiedzieć, że zamówienia publiczne samorządów stanowią środek ciężkości systemu. W tym środku ciężkości, w  samorządzie terytorialnym, czeka nas kolejna rewolucja.  Z dniem 1 stycznia przyszłego roku pojawią się dwa nowe szczeble tegoż samorządu: wojewódzki i powiatowy.

 

Waldemar Łysakowski

Kilka uwag dotyczących wpisu od odwołania

Nowelą  z dnia 29 sierpnia 1997 r. instytucja wpisu została wprowadzona do ustawy o zamówieniach publicznych. Dotyczy ona odwołań, wnoszonych do Prezesa UZP  (art. 86a ust. 1). Powołany przepis  wprowadza  istotne ograniczenie co do wysokości wpisu, stanowiąc, że nie może ona przekraczać kosztów postępowania. Oznacza to, iż wolą ustawodawcy było podkreślenie, że wpis ten nie ma charakteru fiskalnego (w przeciwieństwie do wpisu sądowego, który ma w części taki właśnie charakter). Przepis art. 86a zawiera w ust. 2  upoważnienie dla Rady Ministrów do określenia, w drodze rozporządzenia, wysokości wpisu od odwołania oraz szczegółowych zasad jego pobierania. (…) Stosownie do tego rozporządzenia ( § 1), wysokość wpisu jest zmienna i równa się czterokrotnej kwocie najniższego wynagrodzenia pracowników za pracę, określanego przez  Ministra Pracy i Polityki Socjalnej na podstawie Kodeksu Pracy. Obecnie wpis wynosi 2 000 zł. Kwota ta odpowiada w zasadzie przeciętnym kosztom postępowania odwoławczego, na które składają się wynagrodzenia arbitrów, wydatki arbitrów związane z wypełnianiem swych funkcji (przede wszystkim wydatki związane z przyjazdem na rozprawę) i wydatki UZP związane z postępowaniem odwoławczym  (np. z zapewnieniem protokolanta na rozprawie).

 

 

Nr 9 (17) – wrzesień

 

Wyniki ankiety

„Zamówienia Publiczne – Doradca po roku”

W  tegorocznym majowym numerze zamieściliśmy ankietę dotyczącą miesięcznika „Zamówienia Publiczne – Doradca”. Właśnie wówczas mijał rok od ukazania się na rynku wydawniczym pierwszego numeru Doradcy i uznaliśmy, że jest to dobry moment aby zapoznać się z opinią czytelników na temat naszego pisma. Odpowiedzi napłynęły z różnych części kraju. Lista respondentów jest nieomal dokładnym odzwierciedleniem wykazu prenumeratorów. Uznać więc można, że opinie Państwa są reprezentatywne dla ogółu naszych czytelników. Zdecydowana większość uczestników ankiety stwierdziła, że każdy numer czyta „w całości bardzo dokładnie”.  Zaledwie kilkanaście procent respondentów przyznało, że zapoznaje się z „większością” lub tylko z „wybranymi artykułami”. Prawie wszyscy pozytywnie ocenili język i styl publikowanych artykułów uznając, że jest on „prosty i zrozumiały”. Nieco ponad 10 % wypowiadających się uznało, że „jest trudny ale nie przeszkadza w rozumieniu treści artykułów”, nikt natomiast nie stwierdził że jest „zbyt skomplikowany”. (…) Ponad połowa czytelników uznała, iż działy „Jak udzielić i jak uzyskać zamówienie”, „Prawnik podpowiada”, „Umowy o zamówienia publiczne”, „Zamówienia w budownictwie” zajmują za mało miejsca.

 

 

Nr 10 (18) – październik

 

Tomasz Czajkowski

Od Redaktora

Prawo o zamówieniach publicznych w kwestiach zasadniczych jest dobrze skonstruowane. Kolejne nowelizacje oraz akty wykonawcze rozwijają i utrwalają tę konstrukcję. Można oczywiście spierać się czy jest ona zbyt „luźna”, czy zbyt rygorystyczna, czy w ramach kolejnej nowelizacji należy wprowadzić nowe zakazy i nakazy, czy też wręcz przeciwnie. Nie o to jednakże chodzi. Zawsze przecież znajdą się kolejni „specjaliści” od sposobów na obchodzenie ustawy oraz od twórczego wykorzystywania istniejących w niej luk. Żaden przepis, nawet najbardziej rygorystyczny, nie zmusi do uczciwego działania, jeśli nie będzie takiej woli ze strony osoby czy osób zainteresowanych. Żadne prawo nie zastąpi prostej, ludzkiej uczciwości. Uważam, że bez tego, bez tej swoistej „witaminy U”, system zamówień publicznych będzie chory, nawet wówczas, gdy zdrowe pozostanie prawo, które go tworzy.

 

 

Halina Strzelczyk

Uprzejmie na siebie donoszę

Dostawcy i wykonawcy ubiegający się o zamówienie publiczne najczęściej  składają protesty po otrzymaniu od zamawiających zawiadomienia o wyniku  przetargu. Na  wynik przetargu wnosi protest ten dostawca lub wykonawca, który zaoferował najniższą cenę, chociaż zamawiający w specyfikacji istotnych warunków  zamówienia wskazał kilka kryteriów oceny ofert. Protestujący często nie analizuje jak mogła być oceniona jego oferta w kryteriach innych niż cena.

 

 

Nr 11 (19) – listopad

 

Marian Lemke

Procedury odwoławcze w świetle dyrektyw Unii Europejskiej

Poszczególne kraje członkowskie Unii Europejskiej wybrały, zgodnie z własną tradycją prawną, różne drogi transpozycji celów dyrektyw odwoławczych do ustawodawstwa krajowego. Część krajów uznała za stosowne uchwalić specjalne ustawy wdrażające wspólnotowe dyrektywy odwoławcze wprost do systemu krajowego (np. Wielka Brytania, Irlandia, Dania), część krajów wprowadziło tylko odpowiednie poprawki i uzupełnienia do istniejących przepisów krajowych (np. Niemcy, Włochy, Luksemburg), wreszcie część krajów uznała, że ich istniejące dotychczas możliwości odwoławcze w zakresie zamówień publicznych są już zgodne z wymaganiami dyrektyw i nie wymagają żadnych zmian (np. Belgia, Holandia, Portugalia).

 

Andrzej Karczewski

arbiter z listy Prezesa UZP

Wiarygodność ekonomiczna oferenta

Analizując ostatnie posiedzenia zespołów arbitrów w których uczestniczyłem mogę stwierdzić, że częstym powodem odwołania było zakwestionowanie wyników wyboru oferenta na podstawie art. 48 ust. 1, łącznie z art. 16 i art. 79 ust. 1 ustawy o zamówieniach publicznych. Z treści dokumentów wynikało, iż strona odwołująca się miała wiele zarzutów pod adresem zamawiającego w kwestii przyznania punktów za kryteria niewymierne, w tym także za wiarygodność ekonomiczną oferenta. Nie wnikając w merytoryczną zasadność takich odwołań wyraźnie widoczny był brak wiedzy, dotyczącej obliczania punktów za tzw. kryteria niewymierne, i to zarówno po stronie zamawiających jak i oferentów.

 

Nr 12 (20) – grudzień

 

Andrzej Bratkowski

Granice rozsądku

Mijają już cztery lata od momentu wejścia w życie polskiej ustawy o zamówieniach publicznych, ustawy uzupełnianej bądź poprawnej średnio raz do roku. W każdym razie dotąd skreślono już kilka starych, ale za to dopisano kilka nowych artykułów, różnych zmian natomiast było łącznie już ponad sto. Tyle wynika przynajmniej z niedawno obwieszczonego jednolitego tekstu, w którym sama liczba przypisów jest większa od liczby artykułów w ustawie. I tak to zresztą nie przesądza jej skończonego kształtu, bo w kolejce czekają następne propozycje nowelizacyjne. Gdzie zaś są granice rozsądku tej twórczości legislacyjnej ? – trudno powiedzieć. Tyle jest przecie jeszcze zbawczych pomysłów. Znajomość tego stanu rzeczy jest oczywista w kręgu osób czytających te słowa, ale wydaje mi się, że od czasu do czasu może, choćby przy okazji Nowego Roku ‘99, warto złapać jakiś dystans do sprawy i zastanowić się, w jakim znaleźliśmy się miejscu. Warto może też obejrzeć się za siebie i ocenić, co nam już wyszło i co idąc dalej tą drogą realnie może nam się udać w przyszłości, cośmy na razie przegrali i co możemy jeszcze poprawić.

 

Jacek Kaczmarczyk

O konsekwencjach błędnego zapisu w art. 33 ustawy

W BZP Nr 1 z 18 stycznia 1995 r. Prezes Urzędu Zamówień Publicznych, rekomendując Biuletyn, napisał m. in.: „W Biuletynie publikowane będą informacje o wstępnej kwalifikacji, ogłoszenia o przetargu nieograniczonym o wartości powyżej 20 000 ECU, ogłoszenia o przetargu ograniczonym o wartości powyżej 200 000 ECU, ogłoszenia o przetargu dwustopniowym o wartości powyżej 20 000 ECU, informacje o wyborze oferty, jeżeli ogłoszenie było wcześniej publikowane w Biuletynie (…). Opublikowanie ogłoszeń o tych przetargach jest warunkiem niezbędnym rozpoczęcia procedury przetargowej (…).” Prezes Urzędu pisząc powyższe opierał się oczywiście na tekście ustawy według stanu z dnia 1 stycznia 1995 r. Sięgając do tego tekstu zauważamy, że Prezes bądź popełnił błąd, bądź posługiwał się językiem potocznym. Swoją drogą, choć pismo Prezesa nie stanowi żadnego aktu prawnego, jest jednak informacją skierowaną do podmiotów zainteresowanych publikacjami w BZP. Z tego względu nie powinno wprowadzać zapisów sprzecznych z ustawowymi.

 

1999

 

Nr 1 (21) – styczeń

 

Wzrost zaufania do systemu

Rozmowa z Prezesem Urzędu Zamówień Publicznych Marianem Lemke

W ostatnim dniu minionego roku ostatecznie zakończyły się w Urzędzie prace nad projektem nowelizacji ustawy o zamówieniach publicznych i projekt rozesłany został do uzgodnień międzyresortowych. Pragniemy zresztą, aby w dyskusji nad projektem zabierali głos nie tylko urzędnicy z ministerstw i urzędów centralnych oraz politycy, lecz także szerokie grono zainteresowanych – użytkowników ustawy, tych, którzy posługują się nią na co dzień. Stąd też staramy się o popularyzację projektu – zamieściliśmy go w serwisie Urzędu w Internecie, wdzięczni też jesteśmy redakcji „Doradcy” za przedrukowanie projektu w całości w bieżącym numerze. Liczymy na uwagi i opinie wszystkich zainteresowanych, w tym również na uwagi czytelników waszego miesięcznika. (…) Tekst, który Państwo otrzymujecie, nie jest zbiorem poprawek do istniejącej ustawy, lecz propozycją całkiem nowej, całościowej ustawy. Uznaliśmy, że zasadne jest uporządkowanie i usystematyzowanie parokrotnie już przecież nowelizowanej ustawy. Nowa ustawa jest oczywiście oparta na dotychczas obowiązującej i wiele sprawdzonych rozwiązań zostało z niej przejętych. Równocześnie jednak zawiera wiele zmian, szereg nowych rozwiązań, wynikających nie tylko z konieczności dostosowania ustawy o zamówieniach publicznych do ustawy o finansach publicznych czy dyrektyw Unii Europejskiej, lecz także opartych na obserwacji praktycznych doświadczeń minionych trzech lat oraz głosach licznych znakomitych ekspertów oraz zainteresowanych środowisk.

 

Janusz Dolecki

Specyfikacja – warunek czy pomoc w złożeniu oferty

W polemicznym artykule Józefa Andrzeja Laskowskiego, opublikowanym w listopadowym (ubiegłorocznym) numerze Doradcy, dotyczącym charakteru specyfikacji istotnych warunków zamówienia, przytoczone zostały w części również moje argumenty uzasadniające stanowisko, jakie w tej kwestii wydaje mi się najbardziej zasadne. Obok nich znalazły się tam jednakże poglądy, z którymi trudno jest mi się zgodzić. Nie przekonują mnie także argumenty, których Autor użył dla ich uzasadnienia. Nadal podtrzymuję wyrażony wcześniej pogląd, że specyfikacja istotnych warunków zamówienia ma rangę dokumentu który oferent, chcący ubiegać się o udzielenie zamówienia publicznego, może pozyskać tylko w sposób określony przez zamawiającego. I od razu na wstępie chciałbym złożyć jednoznaczną deklarację – daleki jestem od nadmiernego formalizowania procedur udzielania zamówień publicznych, poza obowiązki wynikające z przepisów prawa, ale dopóki istnieją i obowiązują określone regulacje prawne muszą być one przestrzegane. Krótko mówiąc – nie uważam się za „fundamentalistę”, ale na pewno za „legalistę’.

 

Nr 2 (22) – luty

 

Informacja dotycząca zastąpienia ECU nową walutą EURO

Z dniem 1 stycznia 1999 roku występująca w aktach prawnych jednostka walutowa ECU, na mocy art. 30 w związku z art. 32 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 Prawo dewizowe (Dz. U. 160 poz. 1063) zastąpiona została nową walutą EURO. Zgodnie z art. 30 ustawy Prawo dewizowe, wyraz „ECU”  występujący w przepisach tej ustawy, w przepisach obowiązujących, w przepisach ogłoszonych do dnia wejścia w życie ustawy (tj. prawa dewizowego) i w przepisach przyjętych do dnia wejścia w życie ustawy, a ogłoszonych po tym dniu  zastępuje się wyrazem „EURO”. W związku z powyższym, wszystkie wartości kwotowe występujące w ustawie o zamówieniach publicznych jak i aktach wykonawczych do niej, a wyrażone w ECU – od dnia 1 stycznia 1999 r. wyrażone są w EURO.

 

Stanisław Kochański

Prawne aspekty unieważnienia przetargu

Unieważnienie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego normuje przepis art. 27b uzp. Przepis ten nie przewiduje dopuszczalności zastrzeżenia przez organizującego przetarg (wysyłającego zaproszenie do udziału w negocjacjach lub zapytanie o cenę) – zwanego dalej zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych „zamawiającym” – prawa swobodnego unieważniania postępowania.  W przepisie tym określono enumeratywnie przesłanki, które mogą stanowić podstawę unieważnienia postępowania.

 

Nr 3 (23) – marzec

 

Andrzej Banaś

O przymiarce oraz jej rezultatach

Czytam otóż wypowiedź rzecznika Ministerstwa Kultury i Sztuki, który komentuje brak pieniędzy na działalność placówek kulturalnych w województwie X. Odpowiadając na pytanie dziennikarza, dlaczego nie przeprowadzono symulacji budżetów tych jednostek po reformie powiedział: „(…) przymiarki wyglądały obiecująco jeszcze jesienią, zanim pojawiły się sygnały, że pieniędzy może nie wystarczyć. Im bliżej było daty wprowadzenia reformy, tym bardziej okazywało się, że niedoszacowanie budżetu jest większe niż mogliśmy przypuszczać. Nie wiem, czy można było przewidzieć taką sytuację.” Zachwyca mnie szczególnie to „im bliżej, tym bardziej”. Zachwyca i nastraja melancholijnie, bo przywołuje wspomnienie z dzieciństwa, kiedy zaczytywałem się przygodami Kubusia Puchatka. Jest tam taki epizod, kiedy Puchatek udaje się z wizytą do swego przyjaciela Krzysia, nie zastaje go w domu i – jak powiada autor – przeżywa rozczarowanie, bowiem „im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Krzysia nie było”. Zapewne się mylę, ale wszelkiego rodzaju „przymiarek” powinno się dokonywać w sposób odpowiedzialny, uwzględniający dokładnie wymiary klienta, wszelkie charakterystyczne cechy jego figury oraz, co chyba najważniejsze, ilość materiału, którym się dysponuje dla skrojenia i uszycia zamawianej garderoby. Jeśli się dzieje inaczej, może być w najlepszym przypadku śmiesznie, częściej jednak bywa zimno i żałośnie.

 

Waldemar Łysakowski

Odrzucenie oferty

Na tle stosowania instytucji odrzucenia oferty wynikł w praktyce problem natury prawnej, który już choćby ze względu na istniejącą niejednolitość orzecznictwa zespołów arbitrów wymaga rozważenia. Chodzi o powtarzające się przypadki odrzucania przez zamawiających ofert podmiotów odwołujących się już po wydaniu wyroków, uwzględniających odwołania od rozstrzygnięć protestów wobec czynności oceny ofert i wyboru oferty najkorzystniejszej przez nakazanie powtórzenia tych czynności. Dotyczy to także oferentów, których oferty nie zostały odrzucone i były przedmiotem merytorycznej oceny. Problem sprowadza się do rozważenia zgodności takiej praktyki z obowiązującym stanem prawnym. W moim przekonaniu jest to praktyka wadliwa, pozostaje bowiem w sprzeczności z logiką ustawy. W ustawie nie ma wprawdzie jednoznacznego przepisu, który określałby cezurę czasową dla czynności odrzucenia oferty, ale jest oczywiste, że czynność ta powinna nastąpić bezpośrednio po otwarciu ofert i sprawdzeniu ich pod względem formalnym.

 

Nr 4 (24) – kwiecień

 

„Płytka” nowelizacja

W dniu 30 grudnia 1998 roku do laski marszałkowskiej wpłynął projekt nowelizacji ustawy o zamówieniach publicznych przygotowany przez sejmową Komisję Polityki Przestrzennej, Budowlanej i Mieszkaniowej. Według projektodawców ma on na celu dostosowanie jej do wymogów Konstytucji oraz przepisów obowiązującej od 1 stycznia br. ustawy o finansach publicznych, a także wyeliminowanie błędów legislacyjnych, powstałych podczas nowelizacji przeprowadzonej w 1997 roku. Dla odróżnienia od przygotowywanego przez UZP projektu kompleksowej zmiany ustawy, ten projekt uzyskał miano „płytkiej” nowelizacji. Podczas posiedzenia Sejmu w dniu 4 marca br. odbyło się pierwsze czytanie tego projektu. Po wysłuchaniu posła – sprawozdawcy oraz przedstawicieli klubów parlamentarnych, którzy projekt poparli, Sejm skierował go do Komisji Polityki Przestrzennej, Budowlanej i Mieszkaniowej.

 

Ryszard Szostak

Wadium przetargowe w praktyce

Wniesienie wadium modyfikuje poważnie nawiązany w wyniku złożenia oferty przetargowej stosunek prawny. Pojawia się dodatkowe zastrzeżenie uzasadniające przekazanie organizatorowi przetargu odpowiedniej sumy pieniężnej, należnej na wypadek, gdyby oferent po wygraniu przetargu uchybił obowiązkowi kontraktowania. Nie jest jednak dostatecznie jasne to, czy wniesienie wadium uprawnia oferenta do ewentualnego uchylenia się od obowiązku zawarcia umowy za zapłatą wadium, czy też wadium stanowi swoiste zabezpieczenie na wypadek odpowiedzialności oferenta z tytułu uchybienia obowiązkowi kontraktowania.

 

Nr 5 (25) – maj

 

Zbigniew Leszczyński

Zamówienia publiczne na obsługę bankową oraz zaciąganie kredytów i pożyczek

Zarówno w trakcie prowadzenia zamówienia jak również potem wiele osób zajmujących się tą problematyką twierdziło, że na „usługi bankowe” zamawiający nie muszą stosować przepisów ustawy o zamówieniach publicznych. Argumenty były rożne, ale przeważały takie, że „usługi bankowe” to nie „prace”, a więc nie można ich zaliczyć do usług rozumianych zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych jako „wszelkie prace, które nie są robotami budowlanymi ani dostawą”. (… Obecnie toczą się prace nad gruntowną nowelizacją ustawy o zamówieniach publicznych. Znany mi projekt znowelizowanej ustawy w art. 4 wyszczególnia zamówienia, dla których nie stosuje się ustawy o zamówieniach publicznych. Jest to dobry katalog wyłączeń. Nie znalazły się wśród nich usługi bankowe, poza usługami banku centralnego.

 

Porozumienie w sprawie „problemu 2000”

Z uwagi na obawy związane z zakłóceniami funkcjonowania systemów informatycznych z początkiem roku 2000, w dniu 12 marca 1999 r. podpisane zostało porozumienie pomiędzy Marianem Lemke – Prezesem Urzędu Zamówień Publicznych i Leszkiem Burzyńskim – Podsekretarzem Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie skrócenia procedur przetargowych zamówień publicznych dotyczących „problemu 2000” oraz skrócenia czasu publikacji ogłoszeń dotyczących powyższych postępowań w Biuletynie Zamówień Publicznych.

 

Nr 6 (26) – czerwiec

 

Józef Andrzej Laskowski

Dług publiczny

Warunkiem osiągnięcia pożądanych rezultatów wdrażanych obecnie reform ustrojowych jest skuteczna reforma finansów publicznych. Szczególne znaczenie będzie ona miała dla działań, związanych z reorganizacją administracji publicznej. Porządkowanie gospodarki środkami publicznymi, obejmujące z jednej strony planowanie i gromadzenie przychodów i dochodów publicznych, z drugiej sposób  ich wydatkowania, w tym realizację zamówień publicznych, nie może ominąć również problemu długu publicznego jako instrumentu umożliwiającego zwiększenie  obszaru działań podmiotów dysponujących środkami publicznymi. Warto zaznaczyć, że w świetle obowiązującego prawa zasoby finansowe pozyskane w drodze zaciągnięcia długu publicznego są środkami publicznymi. Podlegają więc wydatkowaniu w oparciu o  zasady zamówień publicznych.

 

Nr 7 (27) – lipiec

 

Zamówienia publiczne w 1998 roku

Podobnie jak w latach ubiegłych, dnia 1 czerwca 1999 r. Rada Ministrów przyjęła przedłożone przez Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych „Sprawozdanie o funkcjonowaniu systemu zamówień publicznych w 1998 r”.  Wynika z niego, że w roku ubiegłym: wydanych zostało 211 numerów Biuletynu Zamówień Publicznych, w których opublikowano 53.147 ogłoszeń, dotyczących zamówień powyżej progu 30.000 ECU. Wśród nich było 26.825 ogłoszeń zapraszających do udziału w postępowaniu lub informujących o wszczęciu postępowania, z czego 25.335 (ponad 94%) stanowiły ogłoszenia o zamówieniach udzielanych w trybie przetargu nieograniczonego. Na podstawie ogłoszeń o wyborze oferty można szacować, że wartość przetargów nieograniczonych ogłoszonych w Biuletynie Zamówień Publicznych wyniosła ponad 17,5 mld zł. Dla porównania w roku 1997 wartość ta kształtowała się na poziomie ok. 13,6 mld zł. W porównaniu do tegoż roku  wartość zamówień publicznych ogłoszonych w Biuletynie wzrosła o 29%. Średnia wartość przetargu nieograniczonego powyżej progu 30.000 ECU wynosiła ok. 0,69 mln zł; W ponad 69% przetargów nieograniczonych ogłoszonych w 1998 roku powyżej progu 30.000 ECU zamawiający dokonywali wyboru oferty najtańszej.

 

 

Nr 8 (28) – sierpień

 

Janusz Dolecki

Specyfikacja rzeczywiście istotnych warunków zamówienia

W bardzo wielu pytaniach kierowanych do naszej redakcji pojawia się wprost albo też wynika z treści kierowanych listów pytanie dotyczące generalnie zasad tworzenia zapisów specyfikacji istotnych warunków zamówienia: czy zamawiający ma prawo żądać…? … wymagać? (…)dokument przygotowywany do przeprowadzenia postępowań w  trybach przetargowych, określony przepisami art.35 nosi nazwę „Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia”. Oznacza to z jednej strony, że jego treść musi odpowiadać wymaganiom określonym  przepisem art.35 ust.1 pkt 1-21 a z drugiej – musi zawierać tak sprecyzowane postanowienia każdego punktu, które są istotne dla prowadzonego postępowania. Dlatego też zwracajmy baczną uwagę na sposób ich opisu i redakcję zapisów. Język polski, jego słownictwo są niezwykle bogate – ale to co jest cenne w esejach literackich, nie jest wcale pożądane w tym dokumencie. Redagując poszczególne zapisy musimy mieć świadomość konsekwencji wynikających z użytych sformułowań – czym innym jest przecież wskazanie możliwości, pozostawienie wyboru, zastosowanie trybu warunkowego, nie obowiązującego (zwrot fakultatywny), a czym innym będzie zapis nakładający określony wymóg czy obowiązek (zwrot obligatoryjny).

 

Jacek Kaczmarczyk

Bankowa obsługa budżetu jednostki samorządu terytorialnego

Oczywiście bezpieczeństwo banku jest bardzo ważne, i zalecałbym zamawiającym uwzględnianie tego elementu w przygotowywanym postępowaniu. Na dziś można to robić na dwa sposoby. Albo zastosować kryterium (póki co jeszcze można, gdyż pod rządami nowej ustawy – i bardzo dobrze – trzeba to będzie robić inaczej), niechby i nazwane „bezpieczeństwo banku”, ale przyjąć do oceny wskaźniki ekonomiczne wynikające z bilansu, rachunku zysków i strat oraz inne (np. ustawowy współczynnik wypłacalności). Albo przyjąć warunki (wymagania), których niespełnienie skutkować będzie odrzuceniem oferty. Ale muszą to też być warunki oparte o wskaźniki ekonomiczne i takie, by nie naruszyć art. 16. Nie można natomiast stosować opisanej wyżej metody oceny bezpieczeństwa banku, która w dodatku nic zamawiającemu nie daje. To tak jakby w postępowaniu przyjąć kryterium „prezes” o znaczeniu 30 % i napisać, że dokonując oceny według tego kryterium bank, którego prezes zarządu nazywa się …, jest żonaty, ma syna i urodził się w 1946 roku otrzyma 100 pkt, zaś pozostałe banki otrzymają 50 pkt. Przepraszam za ironię, ale sytuacja jest dokładnie analogiczna.

 

 

Nr 9 (29) – wrzesień

 

Tomasz Czajkowski

Od Redaktora

Każdy, kto w miarę uważnie czyta nasze pismo zauważy bez trudu, że dominują w nim publikacje przeznaczone dla zamawiających. To głównie im doradzamy, ich uczymy i przestrzegamy przed popełnianiem błędów, dla nich układamy wzory dokumentów i pism. Niech to nie zabrzmi jak próba usprawiedliwiania się, ale podobnie jest w innych czasopismach oraz wydawnictwach. Także w różnego rodzaju dyskusjach publicznych przeważają zdecydowanie głosy i sprawy dotyczące wydatkowania środków publicznych oraz problemy ich dysponentów. Aby nie było wątpliwości – uważam, że należy to pilnie zmienić i przywrócić właściwą proporcję w postrzeganiu oraz podejmowaniu problemów obydwu stron postępowania o zamówienie publiczne. Spróbujemy dać w tym zakresie dobry przykład. Jest to bardzo ważne. Wydaje mi się jednak, że w opinii oferentów problem nie sprowadza się wyłącznie do tego. Otóż w większości publikacji prasowych bądź publicznych wystąpień przedstawicieli strony „oferenckiej” pojawia się teza, że w postępowaniu o zamówienia publiczne nie są należycie chronione ich interesy. Oczywiście przede wszystkim przez przepisy, ale także przez zamawiających, którzy, ich zdaniem, posiadają pozycję uprzywilejowaną i często z całą bezwzględnością z niej korzystają. Można nie zgadzać się z takim stanowiskiem, można mieć większe bądź mniejsze wątpliwości. Można argumentować, że w interesie podatników leży, aby przepisy regulowały przede wszystkim pozycję i prawa dysponentów środków publicznych. I dalej – że wychodząc z tego założenia równowaga bądź równoprawność stron postępowania o zamówienie publiczne jest raczej nie wskazana. Że sprawą nadrzędną jest „ochrona” budżetu i takie rozwiązania właśnie temu służą. Zamawiający natomiast ma nie tylko prawo, ale obowiązek postępować zgodnie zarówno z literą, jak i z duchem ustawy. Zapewniam, że argumentów tych nie wymyśliłem, słyszałem je wielokrotnie.

 

Nr 10 (30) – październik

 

Piotr Świątecki

Prawo jest sztuką

Ubi societas  ibi ius.  Nie ma społeczeństwa bez prawa.  Niektórzy uważali, że ta reguła nie dotyczy społeczeństw pierwotnych, w których za normami zachowania się nie stanął jeszcze przymus uruchomiony przez rządzącą klasę. Starożytni mówili także; Ius est ars boni et equi. Prawo jest sztuką (stosowania) tego, co dobre i słuszne. Trudno nie zgodzić się z tą maksymą. Dlatego też wybrałem ją jako swoiste motto nowej rubryki i nowego cyklu artykułów, który dzisiaj inaugurujemy. Będzie on poświęcony „nowemu prawu”, a także, w pewnym zakresie „sztuce jego stosowania”. Dzisiejsza publikacja dotyczy wybranych aktów prawnych, opublikowanych w Dzienniku Ustaw w  kilku tygodniach poprzedzających wydanie tego numeru Doradcy. Sygnalizowane są tu te spośród ustaw i rozporządzeń, które mogą zainteresować prenumeratorów miesięcznika, nie ograniczając się do spraw związanych z zamówieniami publicznymi. Jednakże zanim przejdziemy do relacji na temat postanowień poszczególnych aktów, uporządkujmy podstawowe pojęcia i powiedzmy sobie, czym będziemy się tu zajmować.

 

 

Nr 11 (31) – listopad

 

Olgierd Sielewicz

Szacowanie kosztów inwestycji budowlanych

Sporządzenie wyceny inwestycji jest zadaniem odpowiedzialnym ze względu na szereg potrzeb, którym służą wyniki takiej wyceny. Chodzi tutaj o konieczność dysponowania wiarygodnym oszacowaniem nakładów inwestycyjnych dla podjęcia decyzji o realizacji przedsięwzięcia, dla uruchomienia finansowania inwestycji i dla nadzoru finansowego w okresie realizacji przedsięwzięcia.  W celu sporządzenia wiarygodnego oszacowania nakładów inwestycji należy zgromadzić i przetworzyć szereg informacji, pochodzących z różnych źródeł. Wymaga to współpracy znacznego nieraz zespołu ludzi, reprezentujących różne specjalności branżowe. Szczególnie istotne jest zapewnienie dobrych warunków współpracy pomiędzy projektantami dostarczającymi informacji technicznych i technologicznych, a kosztorysantami, wykorzystującymi te informacje dla ustalenia odpowiednich danych kosztowych. Dla uzyskania dobrych warunków takiej współpracy ważne jest rozumienie związku pomiędzy dostępnym zakresem informacji technicznych i technologicznych, a dokładnością i wiarygodnością szacowania kosztów inwestycji.

 

 

Witryna Doradcy

W bieżącym numerze naszego miesięcznika inaugurujemy nową rubrykę, poświęconą omawianiu wydawnictw o tematyce prawniczej i ekonomicznej. Rzecz jasna uwzględniać w niej będziemy przede wszystkim pozycje odnoszące się wprost bądź pośrednio do zamówień publicznych, ale nie tylko. Uważamy bowiem, że osoby zajmujące się zawodowo zamówieniami publicznymi, zarówno u zamawiających jak i u oferentów interesują się problematyką znacznie szerszą niż tylko ta, która wiąże się ze sferą „zamówieniową”. Wydawnictw o tematyce prawniczej oraz ekonomicznej jest obecnie na rynku księgarskim bardzo wiele i stale ich przybywa. Zdecydowana większość spośród nich to pozycje wartościowe, które nie tylko warto przeczytać, ale także mieć we własnej biblioteczce. Zdarzają się jednakże i takie, których lepiej do ręki nie brać, bowiem ich zakupienie i przeczytanie oznacza stratę czasu i pieniędzy. Może też się zdarzyć, że zastosowanie rad i wskazówek zawartych w tego typu wydawnictwach przyniesie więcej szkody, niż pożytku.

 

Nr 12 (32) – grudzień

Andrzej Banaś

Jubileusz

Nie należy do odkrywczych spostrzeżenie, że 10 czerwca kończącego się roku minęła piąta rocznica uchwalenia przez Sejm Rzeczpospolitej ustawy o zamówieniach publicznych, zaś 1 stycznia roku nadchodzącego minie pięć lat od jej wejścia w życie. To już pięć lat. Nie wiem, czy taką rocznicę zalicza się do „okrągłych” zważywszy, że jako Europejczycy przywykliśmy do dziesiętnego systemu, niemniej uznałem, że warto poświęcić temu słów kilka. Już sam upływający czas skłania do refleksji, a przecież sporo się w ciągu tych lat wydarzyło i korci człowieka, aby spróbować. Ważna część doświadczeń jest w moim przypadku osobistej natury i sądzę, że całkiem sporo osób o których już za chwilę, ten pogląd podzieli. Przy rocznicowych okazjach dobrze jest unikać ponurego tonu ustalmy więc, że były to wyłącznie wydarzenia przyjemne. Ustalmy, bowiem po pierwsze to nie całkiem prawda, po drugie zaś obserwowanie systemu zamówień publicznych z bliska dostarcza dość zróżnicowanej gamy przeżyć. Często optymizm w człowieku przygasa i gęba się robi smutna.

 

Jarosław Jerzykowski

Zaskarżanie orzeczeń zespołów arbitrów

Do czasu nowelizacji u.z.p. w 1997 r. podstawę skargi stanowił art. 712 KPC, analogicznie do skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego w klasycznej postaci. Fakt, że ani sama u.z.p., ani regulamin postępowania nie przewidywały jej w żadnym przepisie był pozbawiony znaczenia, gdyż na mocy art. 87 u.z.p. odsyłającego do przepisów KPC o sądzie polubownym, znajdował tu zastosowanie bezwzględnie obowiązujący przepis art. 712 KPC. Wykładnie powyższą wspierało dotychczasowe orzecznictwo SN dotyczące sądów arbitrażowych. W wyroku z dn. 03.06.1987 r. I CR 120/87 SN orzekł: „Artykuły 712 – 715 KPC obowiązują w każdym postępowaniu polubownym. Brak więc w tym przedmiocie wzmianki w regulaminie określającym tryb postępowania przed sądem polubownym nie wyłącza możliwości wniesienia do sądu państwowego skargi o uchylenie wyroku wydanego przez sąd polubowny”. W toku nowelizacji przeprowadzonej w sierpniu 1997 r. wprowadzono do u.z.p. art. 91a, wyraźnie dopuszczający zaskarżania wyroków zespołów arbitrów zapadłych w postępowaniu odwoławczym skargą do sądu powszechnego.

 

Rok 2000

 

 

Nr 1(33) – styczeń

 

Spokojna praca i przygotowania do zmian

Rozmowa z Prezesem Urzędu Zamówień Publicznych Marianem Lemke

Rok 1999 był dla systemu zamówień publicznych ważny ze względu na właśnie zakończone, na etapie rządowym, prace nad nową ustawą o zamówieniach publicznych. Jednakże zmiany te wejdą w życie zapewne dopiero od 1 stycznia 2001 roku. Poza tym miniony rok był rokiem spokojnym, bez spektakularnych zmian i wydarzeń. Dalej obserwujemy pozytywne tendencje świadczące o wzroście zaufania do systemu i o jego skuteczności. Przykładowo w odniesieniu do przetargów ogłaszanych w Biuletynie Zamówień Publicznych notujemy (kolejny rok z rzędu) wzrost liczby ofert. W 1998 r. w jednym przetargu zakończonym wyborem oferty składano średnio 4,7 ofert, a w 1999 r. – 5,45. Ogólna liczba ogłoszeń opublikowanych w Biuletynie przekroczyła 55 tysięcy.

 

Andrzej Borowicz

Rachunek kosztu finalnego w zamówieniach publicznych

Rachunek kosztu finalnego jest techniką pozwalającą na określenie całkowitych „kosztów władania” przedmiotem zamówienia publicznego. Jest to podejście które pozwala na uwzględnienie wszystkich pozycji tych kosztów, a więc zarówno kosztów nabycia (tzw. koszty jednorazowe) jak i kosztów eksploatacji, remontów, napraw i konserwacji (tzw. koszty stałe). Rezultaty analizy kosztu finalnego mogą mieć zastosowanie jako jedna z przesłanek decyzji o wyborze określonego dostawcy lub wykonawcy. (…) Analiza kosztu finalnego może znaleźć zastosowanie w odniesieniu zarówno do produktów skomplikowanych jak i do najprostszych, takich jak na przykład ołówki. W przypadku dostaw produktów o skomplikowanym charakterze (na przykład samochody), głównym czynnikiem kosztotwórczym tak dla dostawcy jak i dla zamawiającego staje się niezawodność produktu.

 

Nr 2 (34) – luty

 

Tomasz Czajkowski

Od redaktora

Nie tak dawno opinia publiczna poruszona została informacjami o wynagrodzeniach członków zarządów spółek skarbu państwa oraz urzędników i członków władz samorządowych. Żaden przepis nie zabraniał ustalania ich na wysokim, a nawet bardzo wysokim poziomie. Czyniono więc tak z całym spokojem, zapewne także sumienia. Kiedy stało się o tym głośno, Sejm w trybie pilnym uchwalił stosowne prawo, niwecząc tym samym działanie cytowanej na wstępie teorii. Wydaje się więc, że ta sprawa została rozwiązana ku zadowoleniu opinii publicznej i (ponoć) samych zainteresowanych. Problem jednakże, moim zdaniem, pozostał. Jest on mianowicie taki: co w życiu publicznym regulować należy przepisem prawa, a co pozostawić do swobodnego rozstrzygania przez każdego z nas na gruncie etyki i moralności.  Inaczej mówiąc: czy zwykłe poczucie przyzwoitości należy zastępować zakazami i nakazami ? 

 

Zamówienia publiczne

– prawo i praktyka

Zamawiający

W 1999 r. redakcja Doradcy przeprowadziła pierwsze w Polsce badanie ankietowe systemu zamówień publicznych. Objęci nim zostali zarówno zamawiający, jak i oferenci (obecnie „wykonawcy”). W kolejnych numerach miesięcznika omawiane były wyniki badania. Poniżej zamieszczamy fragment raportu z badań, odnoszący się do opinii zamawiających dotyczących systemu zamówień publicznych.

W opinii ponad 2/3 zamawiających którzy uczestniczyli w badaniach ankietowych obowiązujący system zamówień publicznych jest nadmiernie sformalizowany. Tylko co siódmy spośród nich ocenia system jako „właściwy”, a jeszcze mniej respondentów uważa, że gwarantuje on zachowanie równoprawności stron uczestniczących w postępowaniu. Interesująca jest ocena całości systemu w zależności od charakteru jednostki, jej siedziby, wielkości budżetu i sposobu organizacji. Prawie cała administracja rządowa uważa system zamówień publicznych za nadmiernie sformalizowany, a najbardziej łagodne w tej ocenie są samorządy. Dzieląc administrację rządową na centralną i terenową, więcej opinii o zbytnim formalizmie pojawia się w „centrum” niż w „terenie”. Wśród ankietowanych krytycznie nastawionych do systemu tylko respondenci reprezentujący jednostki nauki i oświaty wystawili nieco lepsze noty.Z badań wynika, że oceny systemu nie zależą od wielkości budżetu, którym dysponują zamawiający. Ponad połowa negatywnych ocen o systemie wyrażana jest zarówno przez tych, którzy dysponują budżetem rocznym do 50 mln. zł., jak i tych z budżetem przekraczającym tę kwotę. Nieznacznie ostrzej wypowiadają się jednostki służby zdrowia, które realizują bardzo dużo drobnych zamówień przy zastosowaniu sformalizowanych procedur. (…) Powyższe wskazuje, że opinia zdecydowanej większości zamawiających o nadmiernym sformalizowaniu systemu zamówień publicznych wydaje się być ugruntowana, niezależnie od rodzaju jednostki, jej lokalizacji, zasobów finansowych czy organizacji wewnętrznej. (…) Tylko około 1/3 zamawiających jednoznacznie twierdzi, że wprowadzenie ustawy o zamówieniach publicznych spowodowało oszczędności w ich budżetach. Większość, a przede wszystkim jednostki nauki i oświaty oraz służby zdrowia uważa, że ustawa w ogóle albo tylko w niewielkim zakresie wpłynęła na oszczędność środków budżetowych.

 

Nr 3 (35) – marzec

 

Projekt zbyt obszerny

Rozmowa z posłem na Sejm Wiesławem A. Szczepańskim

 (…) pierwsze wzmianki o tym projekcie pojawiły się już w lutym 1998 r. Wówczas Prezes Urzędu Zamówień Publicznych przewidywał, że wpłynie on do Sejmu w maju 1998 r. Miał on nie tylko usuwać błędy nowelizacji dokonanej w 1997 r., ale przede wszystkim dostosowywać ustawę do wymagań określonych przez Unię Europejską. Od tamtego czasu minęły blisko dwa lata, w czasie których wprowadzono tylko jedną,  tzw. „płytką” nowelizację. (…) uważam, że ten projekt jest zbyt obszerny. Obecna ustawa zawiera ponad 90 artykułów, a  proponowana ponad 140. Część regulacji umieszczonych w projekcie powinna się znaleźć w aktach wykonawczych do ustawy. Projekt przewiduje wydanie piętnastu takich aktów, obligatoryjnych lub fakultatywnych. Moje poważne wątpliwości budzi fakultatywność niektórych spośród nich. Przyznanie tylko prawa, a nie obowiązku wydania określonych rozporządzeń może skutkować tym, że fakultatywnych rozporządzeń doczekamy się z wielkim opóźnieniem albo wcale.

 

Andrzej Banaś

Homeopatia w zamówieniach publicznych

(…) jeśli spojrzeć za siebie, minionych pięć lat przyniosło znaczny postęp w znajomości przedmiotu „zamówienia publiczne”, gdyby jednak zapytać wprost, czy skala rozumianego szerzej postępu przystaje do powszechnych oczekiwań, obawiam się poważnie, że rozrzut odpowiedzi byłby znaczny. Od pochwalnych hymnów po ostrą krytykę. Zwłaszcza, że oczekiwania owe bardziej chyba kierowały się ku rzetelności, uczciwości i gospodarności przy dysponowaniu społecznymi pieniędzmi niż w stronę samej sztuki ich wydawania, rozumianej jako formalna poprawność. Sam sobie nie zdołałem udzielić jasnej odpowiedzi, a ponadto rośnie we mnie przekonanie, że nie istnieje uniwersalna ocena, że w wielu miejscach jest kiepsko, gdzieś tam nieco lepiej i pewnie nigdzie nie jest znakomicie.

 

Nr 4 (36) – kwiecień

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zamówieniach publicznych

Na 74 posiedzeniu Sejmu RP w dniu 30 marca 2000 r. odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zamówieniach publicznych. Projekt ustawy przedstawił Prezes Urzędu Zamówień Publicznych Marian Lemke. Powiedział między innymi: Projektowana ustawa ma zastąpić ustawę z czerwca 1994 r. Przedkładany projekt ma na celu przede wszystkim harmonizację polskiego prawa z regulacjami dotyczącymi zamówień publicznych w Unii Europejskiej. (…) W zasadniczej części nowy projekt ustawy powtarza i wzmacnia rozwiązania dotychczas obowiązujące: jawność na każdym etapie postępowania, zasadę powszechnego i opartego na równej i uczciwej konkurencji dostępu do zamówień, prymat przetargu nieograniczonego, gwarancje ochrony praw przedsiębiorców ubiegających się o zamówienia, uproszczenie procedur w odniesieniu do zamówień o mniejszej wartości, poniżej progu 30 tys. EURO. Utrzymano najniższy próg 3 tys. EURO, poniżej którego możliwe jest dokonywanie zakupów bez konieczności przestrzegania formalności proceduralnych. Przedłożenie nowego projektu całej ustawy, zamiast zbioru poprawek do ustawy z 1994 r., nowelizowanej zresztą parokrotnie, podyktowane jest przede wszystkim powodami natury redakcyjno – legislacyjnej. Zaproponowana została też nowa, czytelniejsza systematyka ustawy, która odpowiada kolejnym czynnościom postępowania o udzielenie zamówienia, a ponadto pozwala uniknąć zbędnych powtórzeń.

 

Nr 5 (37) – maj

 

Biznes a zamówienia publiczne

W dniu 18 kwietnia br. odbyła się w Warszawie konferencja „Biznes a zamówienia publiczne”, zorganizowana przez Krajową Izbę Gospodarczą oraz miesięcznik „Zamówienia Publiczne Doradca”. Głównym tematem obrad była prawna i rzeczywista pozycja oferenta w procesie udzielania zamówień publicznych. W konferencji uczestniczyli przedstawiciele przedsiębiorców, członkowie kierownictwa Krajowej Izby Gospodarczej oraz kolegium redakcyjnego naszego miesięcznika. Gościem i patronem konferencji był Przewodniczący sejmowej Komisji Małych i Średnich Przedsiębiorstw poseł Jacek Piechota. Zgodnie z wiodącym tematem konferencji najwięcej uwagi poświęcano prawnej i rzeczywistej pozycji przedsiębiorcy w procesie udzielania zamówień publicznych.

 

Jarosław Jerzykowski

Protest jako środek wzruszania czynności zamawiającego

Zasadniczą rolę dla sprecyzowania merytorycznych przesłanek środków odwoławczych odgrywa art. 79 ust. 1 wymieniający explicite dwie z nich: uszczerbek w interesie prawnym dostawcy lub wykonawcy oraz naruszenie przez zamawiającego zasad udzielania zamówień określonych w ustawie. Trzecią przesłankę, nie wymienioną w przepisach, stanowi związek przyczynowy pomiędzy uszczerbkiem w interesie prawnym dostawcy (wykonawcy) ubiegającego się o udzielenie zamówienia, a naruszeniem przez zamawiającego zasad udzielania zamówień.

 

Nr 6 (38) – czerwiec

 

Zamówienia publiczne w 1999 roku                

Ze „Sprawozdania o funkcjonowaniu systemu zamówień publicznych w 1999 r”., które przyjęte zostało przez rząd w dniu 9 maja br.  wynika, że w roku ubiegłym wydanych zostało 149 numerów Biuletynu Zamówień Publicznych, w których opublikowano 55 262 ogłoszenia, dotyczące zamówień powyżej progu 30 000 euro. Wśród nich było 25 310 ogłoszeń zapraszających do udziału w postępowaniu lub informujących o wszczęciu postępowania, z czego 23 917 (ponad 94%) stanowiły ogłoszenia o zamówieniach udzielanych w trybie przetargu nieograniczonego. Na podstawie liczby ogłoszeń o przetargach można szacować, że wartość zamówień publicznych ogłoszonych w Biuletynie Zamówień Publicznych wyniosła około 14,8 mld zł. Natomiast na podstawie liczby ogłoszeń o wyborze oferty można stwierdzić, że wartość ta kształtowała się na poziomie około17,7 mld zł. Średnia wartość przetargu nieograniczonego powyżej progu 30 000 EURO wynosiła około 0,75 mlnzł; W ponad 65% przetargów nieograniczonych powyżej progu 30 000 EURO zamawiający dokonywali wyboru oferty najtańszej.

 

 

Waldemar Łysakowski

Stały Sąd Arbitrażowy przy Prezesie Urzędu Zamówień Publicznych

Prace legislacyjne nad nową ustawą o zamówieniach publicznych – aktem prawnym o bardzo istotnym znaczeniu, przede wszystkim z punktu widzenia prawidłowego gospodarowania środkami publicznymi weszły w końcową fazę. (…) Projekt ustawy utrzymuje instytucję arbitrów (wyznaczanych przez uczestników postępowania odwoławczego i Prezesa UZP z listy arbitrów prowadzonej przez tegoż Prezesa) oraz instytucję tworzonego we wskazany wyżej sposób zespołu arbitrów uprawnionego do rozpoznania odwołania i wydania orzeczenia. Jednocześnie zrywa jednak więź prawną obu tych instytucji z instytucjami arbitra i sądu polubownego, uregulowanymi w księdze trzeciej Kodeksu postępowania cywilnego. Zerwanie tej więzi ma polegać na przyjęciu, że „do postępowania odwoławczego przed zespołem arbitrów stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania cywilnego o postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, jeżeli przepisy ustawy nie stanowią inaczej”. W projekcie ustawy zabrakło przepisów określających status prawny zespołu arbitrów. Wiadomo jedynie, że nie jest on ani sądem polubownym, ani sądem państwowym w rozumieniu prawa o ustroju sadów powszechnych. Wydaje się oczywiste, że tak istotną kwestię jaką jest status prawny niezależnego organu odwoławczego ustawa powinna dokładnie uregulować.

 

Nr 7 (39) – lipiec

 

Zjawiska patologiczne w zamówienia publicznych

Jak już wcześniej informowaliśmy Urząd Zamówień Publicznych opracował niezwykle ciekawy dokument, poświęcony niekorzystnym zjawiskom oraz procesom, zachodzących w systemie zamówień publicznych. Przez autorów opracowania uznane one zostały za patologiczne, co znalazło swój wyraz także w tytule dokumentu. Materiał ten był przedmiotem dyskusji Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów na posiedzeniu w dniu 15 maja br., ale nie tylko to przesądza o jego doniosłym znaczeniu. Po raz pierwszy w oficjalnym dokumencie rządowym otwarcie i bez niedomówień przedstawiono zagrożenia występujące w systemie zamówień publicznych oraz zaproponowano działania, które mają im zaradzić. Powiedziano to, co od dawna było przedmiotem dyskusji kuluarowych, nieoficjalnie przekazywanych informacji, mniej lub bardziej wiarygodnych spekulacji.

 

Andrzej Banaś

Ratuj się, kto „może”

Nie dawałem wiary, jak się okazuje niesłusznie, informacjom, że powszechną praktyką jest przekraczanie przez zamawiających formalnych wymogów stawianych ubiegającym się o zamówienie. Musiałem zmienić zdanie, kiedy pokazano mi „Warunki uczestnictwa w postępowaniu”, w których zamawiający przy szacunkowej wartości zamówienia ok. 14 tysięcy złotych żądał przedłożenia bilansu za ostatnie dwa lata, potwierdzenia niekaralności i jeszcze kilku nikomu w takiej sytuacji niepotrzebnych papierków. Był to przetarg nieograniczony, zwany popularnie „tablicowym” z powodu sposobu ogłaszania związanym z wartością szacunkową, zaś przedmiotem zamówienia był remont krótkiego odcinka chodnika dla pieszych. Analogiczne wymagania postawił zamawiający potencjalnym wykonawcom niewielkiej, o podobnej wartości, wiaty dla rowerów.

 

Nr 8 (40) – sierpień

 

Marian Lemke

Projekty nowych dyrektyw Unii Europejskiej dotyczących zamówień publicznych

Zasadnicza debata nad reformą systemu zamówień publicznych trwa w Unii Europejskiej od listopada 1996 r., od opublikowania przez Komisję Europejską tzw. Zielonej księgi zamówień publicznych. W trakcie procedury konsultacyjnej ponad 300 osób i instytucji z krajów członkowskich zgłosiło uwagi, propozycje i komentarze. W dyskusji przeważały głównie głosy krytyczne, wskazywano na: brak dowodów skutecznej realizacji podstawowych celów dyrektyw – wpływu na zwiększanie konkurencji (transgranicznej), obniżanie cen i wzrost udziału wykonawców z innych krajów członkowskich, relatywnie mały udział małych i średnich przedsiębiorstw i niebezpieczeństwo monopolizacji rynku zamówień przez firmy duże, utrzymywanie wielu nieformalnych barier utrudniających rzeczywistą konkurencję (…). Zgodnie z opublikowanym w marcu 1998 r. komunikatem podsumowującym dyskusję nad stanem i perspektywami rozwoju systemu zamówień publicznych w Unii przedłożenie projektów nowych dyrektyw zapowiadane było przez Komisję już na drugą połowę 1998 r.

 

Grzegorz Bednarczyk

Poprawa pozycji oferenta w postępowaniu w projekcie ustawy o zamówieniach publicznych

Zasada równości pozycji oferenta i zamawiającego w postępowaniu jest jedną z myśli wiodących ustawy o zamówieniach publicznych od początku jej istnienia. Sprawę tą regulują przede wszystkim dwa elementy ustawy. Pierwszy z nich to nałożenie na zamawiającego obowiązku ustalenia już na wstępie sposobu postępowania i kryteriów oceny składanych ofert, jawnych dla oferentów (z dopuszczeniem zmian na zasadach pozwalających na swobodną reakcję oferentom). Instrumentem, który służy temu celowi jest przede wszystkim specyfikacja istotnych warunków zamówienia. Drugim ogromnie istotnym elementem, którego celem jest obniżenie dominującej pozycji zamawiającego nad oferentem, jest możliwość składania przez tego ostatniego protestów, a następnie odwołań wobec praktycznie wszystkich czynności zamawiającego. Podobne zasady (dodajmy – w podobny sposób realizowane) znajdują się także w dyrektywach Unii Europejskiej dotyczących zamówień publicznych.

 

Nr 9 (41) – wrzesień

 

Damian Szczepański

Zamówienia publiczne w II Rzeczypospolitej

W pierwszych miesiącach i latach niepodległej Polski duże znaczenie dla prawidłowego rozwoju państwa miało właściwe zaopatrzenie w dobra przemysłowe. Wagę tego zagadnienia dostrzeżono natychmiast. W celu centralizacji zamówień rządowych powołano dekretem z grudnia 1918 r. Urząd Rozdzielczy, który zajmował się zamówieniami rządowymi na wyroby przemysłowe. Urząd Rozdzielczy działał przy Ministerstwie Przemysłu i Handlu, a jego przewodniczącego mianował Minister Przemysłu i Handlu. W skład Urzędu wchodzili delegaci Ministerstw: Rolnictwa i Dóbr Państwowych, Spraw Wojskowych, Aprowizacji, Robót Publicznych, Komunikacji, Poczt i Telegrafów, Przemysłu i Handlu oraz Skarbu. Wszystkie organy rządowe miały kierować swoje zamówienia na wyroby przemysłowe do Urzędu Rozdzielczego, który następnie dzielił te zamówienia pomiędzy odpowiednie zakłady przemysłowe.

 

Andrzej Banaś

Józef Andrzej Laskowski

Wybór trybu postępowania

W piątym roku funkcjonowania systemu zamówień publicznych pomysł powrotu do problemu wyboru trybu postępowania może budzić zdziwienie, jednakże szereg zdarzeń, które obserwowaliśmy z bliska dobitnie dowodzi, że zdecydowanie warto. Znaczna liczba zamawiających popełnia w tym miejscu elementarne błędy. Przykładów na to jest mnóstwo. Niedawno Naczelny Sąd Administracyjny  wypowiedział się precyzyjnie co do sposobu odczytywania przesłanek pozwalających na stosowanie trybu innego niż przetarg nieograniczony.(…) Wiadomo od dawna, że błędy w wyborze trybu owocują nie tylko formalnymi czy dyscyplinarnymi konsekwencjami, co także wydaje się sprawą ważną, ale znacznie bardziej istotne wątpliwości pojawiają się wówczas, kiedy spojrzeć na rezultaty mierzone za pośrednictwem umownych cen wynikowych i pozostałych ważnych warunków związanych z realizacją zamówienia. W świetle tych spostrzeżeń jest to bez wątpienia krok dużej wagi.

 

Nr 10 (42) – październik

 

Janusz Dolecki

Poczta Doradcy

Ośrodek ruchu drogowego

Art. 5 ust. 1 ustawy o finansach publicznych zalicza do sektora finansów publicznych organy władzy publicznej i podległe im jednostki organizacyjne. Ośrodki ruchu drogowego, zgodnie z przepisami od 1 stycznia 1999r. stanowią samorządową jednostkę organizacyjną. A to oznacza, że mieszczą się w pojęciu jednostek podległych władzy publicznej sektora samorządowego (art. 5 ust. 2 pkt 2 ustawy o finansach publicznych). W konsekwencji tego przepisu dochody ze świadczenia usług przez ośrodki ruchu drogowego (wpływy za wykonanie innych zadań z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego) mieszczą się w pojęciu środków publicznych.

 

Jarosław Raf

Zamówienia publiczne w Internecie

Równolegle z rozwojem systemu zamówień publicznych zaczął się w Polsce rozwijać „przemysł internetowy”, który natychmiast znalazł swoje praktyczne zastosowanie w prezentowaniu problematyki związanej z ustawą o zamówieniach publicznych, a szerzej – z funkcjonowaniem tego systemu. Obecnie istnieje około siedemdziesięciu stron krajowych uwzględniających  tę problematykę i około dwudziestu witryn zagranicznych przedstawionych na stronie Urzędu Zamówień Publicznych. Zaznaczam przy tym, że są to tylko te strony, które udało mi się znaleźć dzięki przeglądarkom, a nie wszystkie istniejące serwisy dają się w ten sposób odnaleźć, choćby ze względu na to, że cały czas powstają nowe.

 

Nr 11 (43) – listopad

 

Piotr Świątecki

Kodeks spółek handlowych

15 września br. Sejm przyjął ustawę – Kodeks spółek handlowych, zastępującą od 1 stycznia 2001 r. Kodeks handlowy z 1934 r. Nowa ustawa w aż 633 artykułach szczegółowo i nowocześnie, zgodnie z tendencjami prawa Unii Europejskiej, ustala zasady funkcjonowania spółek. Z założenia nowy Kodeks ma przedmiot węższy od starego Kodeksu, co znalazło wyraz w tytule. Kodeks handlowy z 1934 r. w pełnym brzmieniu obowiązującym do lat sześćdziesiątych, obejmował nie tylko przepisy ustrojowe spółek, lecz także przepisy merytoryczne dotyczące transakcji handlowych (umów i czynności prawnych) związanych z profesjonalnym obrotem. Odpowiadało to przyjętej wówczas koncepcji rozdzielenia prawa handlowego i cywilnego. Natomiast dominująca dziś koncepcja monistyczna przemówiła za tym, aby odrębnie uregulować tylko ustrój spółek. 

 

Stanisław Kochański

Wykluczenie wykonawcy z ubiegania się o zamówienie publiczne

Ustawa o zamówieniach publicznych reguluje obowiązujący tryb postępowania o udzielenie zamówienia publicznego, mając w szczególności na uwadze zapewnienie efektywnego wydatkowania środków publicznych. Temu celowi podporządkowany jest przepis wykluczający nierzetelnych i niewiarygodnych wykonawców z ubiegania się o udzielenie zamówienia publicznego. Na podstawie art. 19 ust. 1 pkt 1 o udzielenie zamówienia publicznego nie mogą ubiegać się dostawcy lub wykonawcy, którzy w ciągu ostatnich trzech lat przed wszczęciem postępowania o zamówienie publiczne wyrządzili szkodę nie wykonując zamówienia lub wykonując je z nienależytą starannością. (…) Brak jest racjonalnych przesłanek, które uzasadniałyby wykluczenie z ubiegania się o zamówienie publiczne tylko tych dostawców lub wykonawców, którzy przed wszczęciem postępowania nie wykonali lub nienależycie wykonali zamówienie publiczne, nie wykluczając z tego postępowania tych dostawców (wykonawców) którzy wyrządzili szkodę wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania dostawy, roboty lub usługi nie będącej przedmiotem zamówienia publicznego.

 

Nr 12 (44) – grudzień

 

Tomasz Czajkowski

Od redaktora

Podobnie jak wielu moich rodaków jestem głęboko przekonany, że po złych dziesięcioleciach nastał dla Polski dobry czas. I że tak naprawdę, patrząc właśnie z „milenijnej” perspektywy, dopiero się on zaczyna. Nie zmarnujmy go więc, bo jeśli czegokolwiek można sobie życzyć na progu nowego wieku, to przede wszystkim tego. (…) Z ogromnym zainteresowaniem zapoznałem się z opublikowanym ostatnio Raportem okresowym Komisji Europejskiej z postępów na drodze zbliżenia Polski do członkostwa w UE. Znalazłem tam fragment dotyczący problematyki zamówieniowej. Mówi się w nim, że polskie prawo zamówień publicznych jest „w pewnej mierze zbieżne” z ustawodawstwem (acquis) Wspólnot. „Dalsze dostosowania będą konieczne w szczególności w odniesieniu do określenia podmiotów objętych zakresem przepisów, likwidacji klauzuli uprzywilejowania podmiotów krajowych oraz wdrożenia polskich norm. Projekt nowych przepisów powinien wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom”. Nie znam się na języku dyplomacji ale sądzę, że w stwierdzeniach tych trudno doszukać się czegoś niepokojącego. Tym bardziej, że projekt nowej ustawy o zamówieniach publicznych, będący obecnie przedmiotem prac sejmowych, jak najbardziej „wychodzi naprzeciw” tym oczekiwaniom. Jedynym wyjątkiem pozostają, jak na razie, preferencje krajowe, ale zniknie on w momencie naszego wstąpienia do Unii. 

 

Olgierd Lissowski

Efektywność systemu zamówień publicznych w Unii Europejskiej

W Unii Europejskiej głównym przedmiotem zainteresowania i dyskusji stały się Dyrektywy w sprawie zamówień publicznych., ich wpływ na regulacje i praktykę krajów członkowskich, problemy z ich wdrażaniem i przestrzeganiem, tworzenie jednolitego, europejskiego rynku zamówień publicznych, wprowadzanie elektroniki do systemu zamówień,  jawność, standaryzacja itp. Rynek zamówień publicznych w Unii Europejskiej oszacowany został na około 720 miliardów ECU obrotu rocznie, tj. około 2000 ECU na jednego obywatela Wspólnoty oraz około 11% produktu narodowego brutto. Zielona Księga określa główne cele polityki UE w dziedzinie zamówień publicznych jako: „stworzenie warunków konkurencji niezbędnej dla  niedyskryminacyjnego udzielania zamówień, racjonalna alokacja pieniędzy publicznych poprzez wybór najlepszych składanych ofert,  dostęp dostawców do rzeczywiście jednolitego rynku  stwarzającego znaczące możliwości biznesowe, wzmocnienie konkurencji między europejskimi przedsiębiorstwami.

 

2001

 

Nr 1 (45)  styczeń

 

Eliminacja nieprawidłowości związanych z funkcjonowaniem systemu zamówień publicznych

Rozmowa z Prezesem Urzędu Zamówień Publicznych

Marianem Lemke

Niewątpliwie najważniejszym, choć niedobrym, wydarzeniem ubiegłego roku, było niepowodzenie uchwalenia przez Sejm nowej ustawy o zamówieniach publicznych. Jednakże wycofanie rządowego projektu nowej ustawy o zamówieniach publicznych z Sejmu nie powinno być traktowane jako porażka, niwecząca prace nad podnoszeniem jakości przepisów z zakresu zamówień publicznych. Regulacje obecnie obowiązujące to całkiem dobre prawo, nie wymagające rewolucyjnych zmian, lecz pewnych „zabiegów kosmetycznych”, udoskonalających prawo zamówień publicznych, przede wszystkim  w kontekście zgodności z prawem europejskim. (…) Rządowy projekt ustawy o zamówieniach publicznych wpłynął do Sejmu 15 lutego 2000 r. Prace nad projektem w rządzie trwały od 1998 r. Przedłożyliśmy spójny projekt całej nowej ustawy, dostosowujący przepisy do prawa europejskiego, porządkujący dotychczas sprawdzone rozwiązania, wprowadzający istotne mechanizmy antykorupcyjne, mniej zbiurokratyzowany, ułatwiający przedsiębiorcom dostęp do informacji o zamówieniach i do samych zamówień. Projekt został pozytywnie oceniony przez ekspertów krajowych i zagranicznych. W pierwszym czytaniu na posiedzeniu plenarnym 30 marca wszystkie kluby, co do zasady, pozytywnie odniosły się do projektu, a zgłoszone zastrzeżenia dotyczyły spraw szczegółowych lub mniejszej wagi – nikt nie kwestionował podstawowych założeń nowej ustawy.

 

Damian Szczepański

Odpowiedzialność karna

Zgodnie z zasadą, iż przepisy tzw. „prawa karnego gos­podarczego są lustrzanym odbiciem systemu gospodarowania, w jakim powstają”, Kodeks karny z 1969 r. chronił przede wszystkim centralnie sterowany system gospodarczy. Zmiany w tym systemie, już na początku dokonywanej trans­formacji, wymagały jak najszybszego objęcia ochroną prawnokarną dóbr stanowiących elementy rynkowego systemu gospodarowania i zasad leżących u jego podstaw zarówno przed dawnymi, jak i nowymi przejawami patologii w sferze gospodarowania.

 

Nr 2 (46) – luty

 

Wejście tylnymi drzwiami

Rozmowa z posłem na Sejm Zdzisławem Kałamagą

(…) Jeśli chodzi o stwierdzenie, że projekt, w kształcie przyjętym przez Komisję do czasu wycofania go przez rząd stanowiłby „złe prawo” pragnę podkreślić, iż podczas posiedzeń Komisji nikt z przedstawicieli rządu nie mówił, że podejmujemy złe decyzje i uchwalamy „złe prawo”, aż do momentu, gdy zgłoszony został nowy projekt rozdziału o postępowaniu odwoławczym. Ponadto pozwolę sobie przypomnieć, że to Sejm stanowi prawo i nigdzie nie jest powiedziane, że rząd zawsze ma rację. Wszystko to powoduje, iż poważnie zastanawiam się nad tym, czy rząd posiada spójną wizję funkcjonowania tej bardzo ważnej ustawy, nazywanej nawet konstytucją wydawania publicznych pieniędzy. (…) Rząd po wycofaniu poprzedniego projektu skierował nowy i tym razem przez Komisję Prawa Europejskiego chce go przeforsować w Sejmie, tak jakby tylnymi drzwiami. Powołano Podkomisję w czteroosobowym składzie, której przewodniczę. Pan Przewodniczący Bronisław Geremek dał nam trzy tygodnie, aby przedstawić całej Komisji stosowne sprawozdanie. Mając doświadczenia z pracy nad poprzednim projektem nie sądzę, abyśmy dotrzymali tego terminu, bo problematyka tej ustawy jest niezwykle skomplikowana. (…) Generalnie biorąc projekt nowelizacji uwzględnia minimalne wspólnotowe reguły udzielania zamówień publicznych i to jest jego największa wartość. Trudno jednak nie zauważyć, że nie jest to projekt spójny i bardziej czytelny dla tych, którzy z tej ustawy korzystają. Nie jest także korzystny dla małych i średnich przedsiębiorstw.

 

Halina Olszowska

Oferent winien mieć stosunek …

Tych, którym tytuł nieodpowiednio się kojarzy śpieszę uspokoić. Jest to wyjątek z oryginalnej specyfikacji i dotyczy warunku udziału oferenta w postępowaniu. Komplet materiałów: specyfikacja i korespondencja oferenta z zamawiającym została mi udostępniona w trakcie spotkania konsultacyjnego z oferentami. Dostałam pozwolenie aby, nie podając danych identyfikacyjnych, wykorzystać te materiały według własnego uznania. Jak wiadomo pomysłowość zamawiających w zakresie określania wymogów względem oferenta jest ogromna i najczęściej sprzeczna z ustawą. Przetarg na budowę wodociągu na obszarach wiejskich w niewielkiej gminie na zachodzie Polski. Ogłoszenie ukazało się w Biuletynie Zamówień Publicznych oraz w lokalnej gazecie, gdzie do warunków wymaganych od oferentów dopisano: „posiadanie faxu” oraz„spełnienie innych wymogów określonych w specyfikacji istotnych warunków zamówienia”. Specyfikację stanowiło 200 stronicowe tomisko za 300 zł z VAT-em. Po zapoznaniu się z jej treścią stwierdzam, że opracowanie jest (dla mnie) warte tej zbyt wysokiej ceny. Stanowi bowiem kopalnią przykładów, jak postępować nie należy.

 

Nr 3 (48) – marzec

 

Zbigniew Leszczyński

Komisja przetargowa

Na szkoleniach, które prowadzę, często pojawiają się pytania dotyczące tego problemu. Skąd się bierze obowiązek powoływania komisji przetargowej ? Jaki jest zakres ich czynności ? Czy radni mogą być członkami komisji ? Czy radny może występować w charakterze tzw. obserwatora ? Ile osób powinna liczyć komisja przetargowa? Kiedy rozpoczyna swoją pracę, a kiedy kończy? Czy zamawiający, a więc np. zarządy jednostek samorządu terytorialnego, mogą zmieniać decyzje powoływanych przez nich komisji przetargowych ? Takie i podobne pytania można by mnożyć. Choć może dla niektórych oczywisty, problem wydaje się niezwykle istotny i uważam, że warto się nad nim zastanowić nawet po kilku latach obowiązywania ustawy o zamówieniach publicznych. Ustawa o zamówieniach publicznych nic nie mówi o komisji przetargowej. Posługuje się natomiast pojęciem „zamawiający”. Zamawiającemu przypisane są wszystkie czynności, począwszy od opisania przedmiotu zamówienia, sporządzenia specyfikacji, ogłoszenia aż po zawarcie umowy i jej realizację. Takie stanowisko reprezentuje Najwyższa Izba Kontroli, która we wnioskach pokontrolnych nieraz stawiała zarzuty zamawiającym, że powoływali komisje przetargowe, chociaż tego ustawa od nich nie wymaga.

 

Jarosław Raf

W drodze do przetargu elektronicznego

Proces udzielania zamówienia publicznego w procedurze elektronicznej musi uwzględniać specyfikę, między innymi, następujących działań: przesłania ogłoszeń (informacji) do biuletynu – ten etap jest już uregulowany przez UZP, taka możliwość istnieje po wystąpieniu i nadaniu indywidualnego kodu autoryzacji, wystąpienia o specyfikację do zamawiającego, przesłania specyfikacji, przesyłania zapytań, wyjaśnień i odpowiedzi, złożenia oferty, oceny i wyboru najkorzystniejszej oferty, informowania oferentów o wynikach postępowania, procedury składania protestów i odwołań. To tylko hasłowe tematy, które należy mieć na uwadze przy określaniu procedur umożliwiających przeprowadzenie postępowania w pełni elektronicznego. Jak wymienione etapu mają się do zasad przetargowych? Z pewnością wszystko jest do zrobienia, i to w taki sposób, który nie będzie budził wątpliwości ani zamawiających, ani oferentów, ani podatników, których środki są wydawane w wyniku przetargu.

 

Nr 4 (49) – kwiecień

 

Janusz Dolecki

Niektóre aspekty terminu na wniesienie protestu

Gdyby zgodzić się z tezą, że podane w ogłoszeniu warunki można oprotestować tylko w czasie 7 dni od daty publikacji Biuletynu, to należy w konsekwencji uznać, że warunki jakie stawia zamawiający stanowią pewną zobiektywizowaną wartość (treść), zupełnie niezależną albo tylko w niewielkim stopniu zależną od przedmiotu zamówienia (szczegółowy opis zawiera dopiero specyfikacja), warunków jego realizacji czy jego wartości. Taki sposób myślenia prowadzi do wniosku, że praktycznie warunki można byłoby stanowić zupełnie niezależnie, w oderwaniu od przedmiotu zamówienia i warunków jego realizacji. A to chyba błędna konkluzja. Bo przecież pełny zasób wiedzy i informacji dotyczący prowadzonego postępowania oferent może uzyskać dopiero po zapoznaniu się z pełną treścią specyfikacji.

 

Jarosław Jerzykowski

Następstwo prawne w umowach o zamówienia publiczne

Ustawa o zamówieniach publicznych w swym literalnym brzmieniu przewiduje wyłącznie zmianę umowy w sprawie zamówienia publicznego polegającą na modyfikacji przedmiotu świadczenia (zmiana przedmiotowa). Nie oznacza to jednak, iż jedynie do takiej zmiany ogranicza się spektrum przeobrażeń dopuszczonych przez prawo. Przepisy wprawdzie milczą na temat zmian stron umowy, ale jak się wydaje nie jest to a limine wykluczone. Problem wymaga wszakże bardzo uważnej analizy i adaptacji ogólnych reguł z Kodeksu cywilnego na grunt zamówień publicznych, z uwzględnieniem właściwości (natury) stosunku prawnego powoływanego do życia w wyniku rozstrzygnięcia postępowania o udzielenie zamówienia publicznego. Nie zawsze bowiem kodeksowe reguły będą przystawały do sytuacji wyznaczonych rygoryzmem formalnym ustawy o zamówieniach publicznych.

 

Nr 5 (50) – maj

 

Tomasz Czajkowski

Specyfikacja istotnych warunków zamówienia

Specyfikację istotnych warunków zamówienia opracowuje zamawiający po podjęciu decyzji o wszczęciu postępowania oraz trybie, w jakim będzie prowadzone. Z jej treści dostawca lub wykonawca dowiaduje się o wszystkim, co wiąże się z tym  postępowaniem, a w pierwszym rzędzie o wymaganiach, dotyczących prawidłowego przygotowania ofert. Można więc powiedzieć, że jest to swego rodzaju instrukcja dla potencjalnych oferentów. Tak też jest często nazywana zarówno przez samych zamawiających, jak i przez przedsiębiorców, ubiegających się o zamówienie publiczne. Bez poprawnie przygotowanej specyfikacji istotnych warunków zamówienia nie ma mowy o prawidłowo przeprowadzonym postępowaniu przetargowym, gwarantującym wybór rzeczywiście najkorzystniejszej oferty. Niemożliwe też jest prawidłowe, zgodne z przepisami, przygotowanie ofert. (…) Dla opracowanie poprawnej specyfikacji istotnych warunków zamówienia w równej mierze niezbędna jest profesjonalna znajomość przedmiotu zamówienia oraz warunków jego realizacji, jak i procedur postępowania określonych ustawą o zamówieniach publicznych. Nie zawsze jednak może się to okazać wystarczające. Bardzo często niezbędna jest znajomość przepisów Kodeksu cywilnego, Kodeksu spółek handlowych, Prawa budowlanego, ustaw o normalizacji, o badaniach i certyfikacji, przepisów dotyczących zasad prowadzenia postępowań w świetle przepisów o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Konieczna bywa umiejętność dokonywania oceny finansowej przedsiębiorstw, znajomość form i trybu przeprowadzania rozliczeń finansowych za pośrednictwem banków.

 

Ryszard Szostak

Przygotowanie udzielenia zamówienia publicznego

Racjonalne działanie w warunkach gospodarki rynkowej wymaga uprzedniego planowania wszelkich zamówień publicznych jednostki zamawiającej. Wymóg ten wynika jasno z obowiązujących przepisów prawa. Bez rzetelnego bowiem planowania nie ma mowy o należytym zbilansowaniu – skądinąd ciągle pozostających pod silną presją – wydatków publicznych z realnymi możliwościami dochodowymi. W szczególności wszystkie jednostki sektora finansów publicznych w rozumieniu znowelizowanego ostatnio przepisu art. 5 ustawy z dn. 26 listopada 1998r. o finansach publicznych, mają obowiązek działania w oparciu o roczne plany finansowe. Niektóre z nich są skorelowane odpowiednio z budżetem państwa lub budżetem właściwej jednostki samorządu terytorialnego za pośrednictwem tzw. układu wykonawczego budżetu (por. art. 89 oraz 125 ustawy o finansach publicznych). Głównie projekty planów rzeczowo finansowych jednostek budżetowych muszą być odpowiednio dopasowane pod względem zgodności kwot dochodów i wydatków do równolegle opracowywanego projektu budżetu państwa bądź właściwej jednostki samorządu terytorialnego. Podobnie projekty planów zakładów budżetowych i gospodarstw pomocniczych przy jednostkach budżetowych powinny być konstruowane z uwzględnieniem zakładanych rozliczeń z budżetem (dotacje lub nadwyżki), a w zakończeniu procedury budżetowej stają się formalnie załącznikami do budżetu.

 

Nr 6 (51) – czerwiec

 

Od Redakcji

Oddajemy dzisiaj do Państwa rąk pięćdziesiąty numer „Doradcy”. Dla Zespołu Redakcyjnego jest to dzień wyjątkowy. Nie tyle dlatego, że „okrągła” liczba to okazja do małego jubileuszu, ale przede wszystkim z tego powodu, że stanowiąc naturalną cezurę w życiu miesięcznika skłania do refleksji, podsumowań oraz kreślenia planów na przyszłość. Dlatego też próbujemy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy właściwie wywiązaliśmy się z deklaracji złożonej w momencie narodzin pisma, czy dobrze służyliśmy Państwu radą i pomocą, czy prawidłowo przekazywaliśmy wiedzę, czy informacje, które publikowaliśmy były tymi, na które Państwo czekali. Zastanawiamy się, czy byliśmy dobrym Doradcą, takim, jakiego chcieliby Państwo mieć. (…)W minionym okresie na łamach „Doradcy” opublikowanych zostało ponad sześćset publikacji poświęconych zamówieniom publicznym. Jest to niewątpliwie spora liczba, ale mamy świadomość, że w stosunku do występujących potrzeb oraz problemów, z jakimi na co dzień Państwo się borykają zdecydowanie za mała. Dlatego też dołożymy wszelkich starań, aby wzbogacać i rozszerzać merytoryczną treść „Doradcy”. System zamówień publicznych rozwija się i umacnia, zmieniane jest prawo, zmienia się praktyka działania zamawiających i oferentów. Tak jak dotychczas, w imieniu Państwa, „Doradca” będzie aktywnym uczestnikiem tych procesów.

   

Andrzej Banaś

Licząc dni

Wspomniany wcześniej program komputerowy informuje mnie właśnie, że urodzony 15 maja 1997 r. miesięcznik „Zamówienia Publiczne – Doradca” dzisiaj liczy sobie 1474 dni, fizycznie ma się świetnie + 51,96%, emocjonalnie nienajlepiej i gorzej jeszcze intelektualnie – 86,60%. Sądzę, że dwa ostatnie odczyty wiążą się z niedzielą, kiedy pustka w redakcji oznacza pustkę intelektualną owocującą dyskomfortem emocjonalnym. Sytuacja poprawi się już wkrótce, dokładniej 22 czerwca, kiedy Doradcy stuknie 1500 dni, wówczas bowiem Dostojny Jubilat będzie w rewelacyjnej formie fizycznej +97,91%, emocjonalnie będzie czuł się tak sobie, -43,39%, co zapewne będzie rezultatem refleksji nad nieubłaganie upływającym czasem, zaś intelektualnie przekroczy +70%. Przy takim potencjale umysłów okrąglutka liczba przeżytych dni musi owocować doświadczeniem przekazywanym systematycznie w comiesięcznych dawkach naszym Czytelnikom. Dopadły mnie teraz wątpliwości, czy nie byłoby właściwszym odnieść się do dnia poczęcia, ale ustalenie daty koncepcji (ha, ha !), oceniam jako niemożliwe. Pamiętam jednak, że sam akt, dość rozciągnięty w czasie, był fascynujący.

 

Nr 7 (51) lipiec

 

Wzmocnienie pozycji przedsiębiorcy

Rozmowa z Przewodniczącym sejmowej Komisji Małych i Średnich Przedsiębiorstw posłem Jackiem Piechotą

Normalność – to uwzględnianie w całym procesie legislacyjnym specyfiki małej firmy, wzorem krajów zachodnich, stała analiza przyjmowanych rozwiązań pod kątem ich skutków dla MSP.  Dzisiaj, wobec zbliżających się wyborów, wszyscy politycy zauważają, że te „małe i średnie”, to blisko siedmio milionowy elektorat. Szkoda tylko, że jest to elektorat tak rozproszony. (…) Sytuacji małych i średnich firm nie da się oderwać od kontekstu w jakim działają – ogólnej sytuacji gospodarczej. Najlepsze nawet prawo dla MSP, rozbudowany system wspierania przedsiębiorczości, przychylne władze lokalne – to wszystko nie zastąpi niezbędnego warunku – wzrostu gospodarczego.

 

Waldemar Łysakowski

Osoby występujące po stronie zamawiającego

Od podmiotów będących zamawiającymi należy odróżnić osoby (organy) uprawnione na podstawie odpowiednich przepisów do ich reprezentowania w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego. Wobec podkreślonej różnorodności statusu prawnego podmiotów,  mamy do czynienia z licznymi aktami prawnymi, na podstawie których zostały one powołane. W każdym z tych aktów prawnych są też określone osoby (organy) uprawnione do reprezentowania powołanych nimi podmiotów w obrocie prawnym, w tym  do składania oświadczeń woli w sprawach majątkowych, przy czym uznaje się te oświadczenia za oświadczenia woli samych podmiotów. W wielu przypadkach podmiotom tym są nadawane statuty, które bardziej szczegółowo określają zasady ich funkcjonowania.

 

Nr 8 (52) – sierpień

 

Ryszard Szostak

Arbitraż w zamówieniach publicznych – co dalej?

Na tle ostatniej nowelizacji ustawy o zamówieniach publicznych dalszemu wyostrzeniu ulega problem statusu prawnego zespołów arbitrażowych przy Prezesie Urzędu Zamówień Publicznych w sprawach odwołań wnoszonych w następstwie postępowania protestacyjnego, większych gwarancji dla profesjonalizmu i bezstronności tych zespołów oraz charakteru podejmowanych przez nie werdyktów. Wprowadzenie możliwości sądowego zaskarżenia orzeczeń arbitrażowych (nowy art. 92a ustawy) zmusza do refleksji nad funkcjonowaniem arbitrażu zamówień publicznych. Od tego zależeć będzie bezpośrednio liczba procesów sądowych, tym bardziej, że z odpowiedniego stosowania przepisów k.p.c. o apelacji wynika, iż do złożenia skargi sądowej wystarczy samo niezadowolenie strony z wyroku arbitrażowego (art. 92c – d). Zgodnie jednak z dyspozycją art. 81 ust. 1a ustawy, uznającej wyrok arbitrażowy za „ostateczne rozstrzygnięcie protestu”, umowa o zamówienie publiczne będzie mogła być zawarta już po jego wydaniu, a nie dopiero po wyczerpaniu sądowego postępowania skargowego. Ale sąd uwzględniając skargę na wyrok zespołu arbitrów będzie musiał zmienić zaskarżony wyrok i orzec co do istoty sprawy (nowy art. 92g ust. 1 ustawy).

 

Marian Lemke

Wybór oferty i udzielenie zamówienia w prawie wspólnotowym

Dyrektywy wskazują w jaki sposób zamawiający ma dokonać oceny złożonych ofert w celu wyboru najlepszej. Określenie w dyrektywach uniwersalnej procedury oceny ofert i obiektywnych kryteriów, według których ocena ma być dokonywana, zapewnić ma przejrzystość tej (kluczowej) fazy postępowania, pewność prawną oraz standaryzację wszystkich postępowań o udzielenie zamówień publicznych. Intencją tych przepisów jest zagwarantowanie, by oferenci już przygotowując oferty mogli jednoznacznie przewidzieć, które aspekty oferty są najważniejsze dla zamawiającego i jak będą one oceniane.

 

Nr 9 (53) – wrzesień

 

Kolejna nowelizacja

Jak wcześniej informowaliśmy Sejm w dniu 26 lipca 2001 r. uchwalił ustawę o zmianie ustawy o zamówieniach publicznych, której projekt wniesiony został przez Komisję Małych i Średnich Przedsiębiorstw. W dniu 22 sierpnia br., bez poprawek, została ona przyjęta przez Senat. Oznacza to, iż po podpisaniu przez Prezydenta, najprawdopodobniejwe wrześniu zostanie opublikowana w Dzienniku Ustaw. Ponieważ ustawodawca przewidział trzymiesięczne vacatio legis należy założyć, że jej przepisy wejdą w życie w drugiej połowie grudnia.

 

Usuwanie skutków powodzi

Porozumienie zawarte w dniu 31 lipca 2001 r. pomiędzy Marianem Lemke – Prezesem Urzędu Zamówień Publicznych, zwanym dalej Prezesem UZP i Maciejem Musiałem – Szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, zwanym dalej Ministrem. Celem porozumienia jest skrócenie procedur przetargowych realizowanych na podstawie ustawy o zamówieniach publicznych oraz przyspieszenie czasu publikacji ogłoszeń w Biuletynie Zamówień Publicznych związanych z zamówieniami realizowanymi ze środków rezerwy celowej przeznaczonych na usuwanie skutków powodzi i osuwisk które wystąpiły w 2001 r.(…) Prezes Urzędu Zamówień Publicznych uznaje, iż w przypadku realizacji zamówień, o których mowa w preambule niniejszego porozumienia, zachodzą ustawowe przesłanki skrócenia terminu składania ofert, określone w art. 38 ust. 3 ustawy o zamówieniach publicznych.

 

Nr 10 (54) – październik

 

Tomasz Czajkowski

Od Redaktora

Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią oddajemy dzisiaj do Państwa rąk specjalny numer „Doradcy”, poświęcony wyłącznie znowelizowanej ustawie o zamówieniach publicznych. Mogliśmy to zrobić, bowiem ogłoszone już zostały obydwie ustawy nowelizacyjne i wiadomo, kiedy wejdą w życie: ustawa z dnia 22 czerwca (Dz. U. Nr 76 poz. 813) w dniu 26 października 2001 r., ustawa z dnia 26 lipca (Dz. U. Nr 113 poz. 1208) w dniu 10 stycznia 2002 r. (…) To, co dzisiaj stanowi niejasność lub wątpliwość jutro urośnie do rangi problemu, z którym podczas prowadzonych postępowań będzie musiał sobie poradzić pracownik zamawiającego bądź potencjalnego dostawcy lub wykonawcy, a w następnej kolejności inspektor organów kontroli. Pytanie tylko, czy zawsze sobie poradzi. Otóż uważam, że niestety nie. Lada moment zaczną się zapewne pojawiać rozmaite „szkoły”, wyjaśniające w sposób jedynie właściwy i jedynie słuszny wszelkie możliwe wątpliwości, działający na rynku szkoleniowym oraz doradczym „wybitni specjaliści” wypracują własne, także jedynie prawdziwe „wykładnie”. Bez wielkiego ryzyka popełnienia błędu można założyć, że bardzo szybko staną się one dobrze sprzedającym się towarem, na który popyt będzie wprost proporcjonalny do skali występujących wątpliwości, a zatem całkiem niemały. I tak, jak to na rynku bywa, ktoś za niego zapłaci, ktoś na nim zarobi. W tym miejscu chciałoby się dodać: i ktoś na nim straci. Obawiam się, że stracimy wszyscy, ale nie będę się przy tym upierał gdy ktoś zarzuci mi, iż maluję obraz zbyt ponury. Wolę jednakże przesadzić, niż nie zauważać płynącego stąd zagrożenia. A oceniam, że jest ono bardzo realne.

 

Jacek Kaczmarczyk

Zmiany dotyczące oferty

Zmiany można podzielić na merytoryczne i czysto techniczne, legislacyjne. Te pierwsze wprowadzają wiele nowych rozwiązań, o różnym ciężarze gatunkowym, lecz również likwidują rozwiązania dotychczas stosowane. Zmiany legislacyjne polegają głównie na doprecyzowaniu (nie zawsze trafnym) istniejących zapisów oraz na przesunięciu niektórych istniejących unormowań w inne miejsca ustawy. (…) W tym miejscu poczynię istotne zastrzeżenie. Z uwagi na precyzję i jednoznaczność zapisów (a dokładniej – ich brak), przy kilku przepisach pojawiają się wątpliwości. Z treści przepisu i jego redakcji nie bardzo bowiem wiadomo, jaka była intencja ustawodawcy. Nasuwają się różne interpretacje, z których żadna nie może pretendować do miana „jedynie słusznej”. W takich przypadkach przedstawię swoje zdanie, wyraźnie to zaznaczając.

 

 Nr 11 (55) – listopad

 

Halina Olszowska

Komisja przetargowa

Użytkownicy ustawy o zamówieniach publicznych nie mogą w tym roku narzekać na nudę. Ledwie ogłoszono pierwszą nowelizację ustawy, a już następnego dnia  Sejm uchwalił drugą. Niezależnie od obu nowelizacji „w kolejce” do wydania czekają bardzo ważne akty wykonawcze, dotyczące m.in.: wzorów ogłoszeń, zasad przeprowadzenia konkursu na twórcze prace projektowe, sposobu ustalania wartości zamówienia, wartości zamówień co do których konieczne jest żądanie zabezpieczenia należytego wykonania umowy, wykazu dokumentów, których zamawiający może żądać na potwierdzenie warunków określonych w art. 22 ust. 2. Strach pomyśleć, że na wydanie tych aktów możemy czekać aż 12 miesięcy od ogłoszenia  każdej z nowelizacji, co obiecują  zawarte w nich przepisy  przejściowe i końcowe. Jak się jednak okazuje, nie to spędza sen z powiek wielu samorządowcom i nie tylko. Najbardziej bulwersujące okazały się przepisy art. 20a wprowadzone drugą nowelizacją, a dotyczące  obowiązku powołania  komisji przetargowej. Zaczną one obowiązywać w styczniu 2002 r., a więc na kilka zaledwie miesięcy przed wyborami samorządowymi. Co łączy oba te wydarzenia ? Przytoczmy treść artykułu 20a, w szczególności zaś ust. 2.: „Członkami komisji przetargowej mogą być wyłącznie pracownicy zamawiającego. Inne osoby mogą uczestniczyć w pracach komisji jedynie w charakterze biegłych (rzeczoznawców)”. Niektóre rady gminy bądź miasta szykują się do  podjęcia uchwał„w sprawie nie stosowania ustawy o zamówieniach publicznych w zakresie  przepisu zawartego w art. 20a ust. 2.”

 

Janusz Dolecki

Przetarg dwustopniowy czy negocjacje z zachowaniem konkurencji

Obok innych regulacji nowelizacja ustawy o zamówieniach publicznych dotyczyła także okoliczności wyboru oraz możliwości stosowania poszczególnych trybów udzielenia zamówienia, określonych przepisami art. 13. Odnosi się to praktycznie do wszystkich trybów, poza przetargiem nieograniczonym jako trybem podstawowym, dla zastosowania którego nie ma żadnych ograniczeń. Wprowadzanie nowelizacją nowych przepisów lub zmiana treści innych powinny poprawiać istniejący stan prawny, nie tylko w rozumieniu konieczności dostosowania polskiego prawa do wymogów prawa unijnego, ale także, a może przede wszystkim, w jego jednoznaczności, precyzji zapisów oraz konsekwencjach stosowania. Wskazuję na te okoliczności ponieważ nie wszystkie nowe przepisy spełniają takie oczekiwania. Niestety, odnosi się to także do przesłanek wyboru trybu udzielenia zamówienia. A jest to czynność niezwykle istotna, jako że determinuje w znacznym stopniu przebieg postępowania, nakłada określone wymagania oraz obowiązki na zamawiającego i oferenta. Jak sądzę nie tylko mnie, ale także wielu zamawiającym, a zapewne i osobom prowadzącym działania kontrolne, wiele problemów stwarzać może decyzja oraz ocena dotycząca poprawności wyboru trybu udzielania zamówienia kiedy wybrać trzeba pomiędzy przetargiem dwustopniowym (art. 54), a trybem negocjacji z zachowaniem konkurencji (art. 64). Kwestia ta dotyczy nie tylko daleko idącej zbieżności niektórych przesłanek wskazanych tymi przepisami, ale także niektórych sformułowań, jakim posłużono się redagując ich treść.

 

Nr 12 (56) – grudzień

 

Józef Andrzej Laskowski

Kontrola i audyt wewnętrzny

W „nowelizacyjnym szaleństwie”, związanym ze zmianami w ustawie o zamówieniach publicznych nie powinniśmy przeoczyć zmian w innych przepisach prawa, w tym szczególnie nowelizacji ustawy o finansach publicznych wprowadzonych ustawą z dnia 27 lipca 2001 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych, ustawy o organizacji i trybie pracy Rady Ministrów oraz o zakresie działania ministrów, ustawy o działach administracji rządowej oraz ustawy o służbie cywilnej. Wchodzące w życie z dniem 1 stycznia 2002 r. przepisy w głównej mierze wpływają na zwiększenie zakresu oraz znaczenia kontroli finansowej i formalno prawnej w zakresie gospodarowania publicznymi pieniędzmi. Usystematyzowany i doprecyzowany został zakres uprawnień, obowiązków i odpowiedzialności osób pełniących funkcję kierownika jednostki oraz głównego księgowego jednostki sfery finansów publicznych. Nowelizacja ustawy o finansach publicznych z 27 lipca 2001 r.  powołuje ponadto do życia nową funkcję – audytora wewnętrznego, do tej pory nie wykorzystywaną w sferze finansów publicznych. Regulacje te niewątpliwie mają wpływ na sytuację podmiotów uczestniczących w procesie udzielania zamówień publicznych.   

 

Halina Olszowska

Znowelizowany przetarg ograniczony

Swego czasu, na samym początku obowiązywania ustawy o zamówieniach publicznych, w jednym z moich pierwszych tekstów publikowanych na łamach Doradcy wybrzydzałam  na  „stary”  przetarg  ograniczony. Wydawało mi się wówczas, że nie można tej procedury  bardziej zagmatwać, a nawet byłam zwolenniczką wykreślenie jej z katalogu trybów udzielania zamówienia publicznego. Okazuje się jednak, że w myśl wyświechtanego hasła „Polak potrafi” można go  zagmatwać. Słusznie napisał  Redaktor Naczelny  w  październikowym numerze: „to co dzisiaj stanowi niejasność lub wątpliwość jutro urośnie do rangi problemu”. Nowy rozdział 4a, tak zachwalany przez entuzjastów nowelizacji, to jedna wielka niejasność.