Pod choinkę? Timeshare

26

16 września bieżącego roku została uchwalona ustawa o timeshare, opublikowana w Dzienniku Ustaw Nr 230 pod poz. 1370. Ustawodawca nałożył wcześniej na obywateli obowiązek traktowania języka ojczystego ze szczególnym pietyzmem uznając go, słusznie, za jeden z istotniejszych pomników kultury narodowej. Tymczasem sam wprowadza do – zdawałoby się – sformalizowanego i hermetycznego języka aktów prawnych terminy nie będące już nawet kalką sformułowań obcojęzycznych, lecz wprost przenosi, bez adaptacji pisowni czy odmiany, określenia z języka obcego. Popularnością szczególną cieszy się angielski, z którego już przed laty zaczerpnięto nazwę nowego rodzaju umowy nazwanej wprowadzonej do kodeksu cywilnego – leasingu – z angielskiego bierze się również kolejny rodzaj umowy nazwanej, uregulowanej tym razem w odrębnej ustawie – timeshare. Przez umowę timeshare rozumie się umowę zawartą na okres dłuższy niż rok, na podstawie której konsument, odpłatnie, nabywa prawo do korzystania, w okresach wskazanych w umowie, z co najmniej jednego miejsca zakwaterowania.

Okres, na jaki została zawarta umowa, ustala się z uwzględnieniem postanowień umożliwiających jej przedłużenie w sposób wyraźny lub dorozumiany, oraz faktycznie dokonanych uzgodnień między stronami co do możliwości dalszego korzystania przez konsumenta z miejsca zakwaterowania. Omawiana ustawa określa zasady i tryb zawierania między przedsiębiorcą a konsumentem umów timeshare, umów o długoterminowy produkt wakacyjny oraz umów pośrednictwa w odsprzedaży timeshare lub długoterminowego produktu wakacyjnego, a także umów o uczestnictwo w systemie wymiany.