Bagatelna świadomość podprogowa

39

Tytuł podpowiedziała mi freudowska psychoanaliza, której terminologia obfituje w dugi szereg odniesień do procesów psychicznych, przebiegających u człowieka poniżej progu świadomości, umykających jego uwadze, niedostrzeganych, jak się wydaje, za sprawą znikomego znaczenia – słowem, bagatelnych. Próg zatem, sam w sobie, to rzecz ważna. Według Słownika wyrazów obcych PWN – bagatela to mała, pozbawiona znaczenia rzecz, błahostka, drobiazg, drobnostka, skąd wynikać powinno, że kiedy czytamy o „zamówieniach bagatelnych”, mamy do czynienia z problemem (może ledwie problemikiem?), który położny w sferze podprogowej nie zasługuje na uwagę i nie warto się nim zajmować. Rozwijając to założenie, zmierzamy, tak mogłoby się wydawać, prostą ścieżką ku wnioskowi, że dłubanina w regulacjach prawnych dotyczących bagateli to jałowe, choć męczące zajęcie i najbardziej sensownym wyjściem z sytuacji jest zaniechanie zabawy.