Na marginesie

53

Usługi ochrony osób i mienia to kolejny sektor rynku zamówień publicznych, niszczony przez dominację kryterium cenowego. Konsekwencje tejże dominacji dla całego zamówieniowego rynku były wielokrotnie przedstawiane, nie tylko przeze mnie zresztą. Jednakże w odniesieniu do tego sektora mogą się one okazać o wiele bardziej dolegliwe niż gdziekolwiek indziej, bowiem już obecnie negatywnie wpływają na stan bezpieczeństwa publicznego. Jeśli szybko nic się nie zmieni będzie źle, a nawet jeszcze gorzej. Przesada ? Ani trochę.

Ochrona osób i mienia obejmuje usługi specyficzne, wyraźnie różniące się od innych usług, udzielanych w trybie zamówień publicznych. Coraz szerzej dotyczą one bezpieczeństwa ważnych obiektów państwowych i publicznych oraz przebywających tam osób, zabezpieczania masowych imprez, wiążą się z dostępem do informacji poufnych, instalowaniem bądź dostępem do zabezpieczeń, urządzeń i systemów monitorujących itp. Wymagają stosowania nowoczesnej techniki, wysokiej jakości sprzętu, zatrudniania wykwalifikowanego personelu, a także adekwatnych metod zarządzania i kontroli. Muszą być profesjonalne w każdym tego słowa znaczeniu. I –co należy tu szczególnie podkreślić – nie są to warunki wygórowane, ale konieczne.

Nie trzeba być Einsteinem zamówień publicznych aby wiedzieć, iż przy pomocy wyłącznie kryterium cenowego, stawiając na taniość, a nie na jakość usługi, nijak nie da się pozyskać wykonawcy spełniającego te warunki. Można natomiast, co już niewątpliwie się dzieje, uruchomić proces selekcji negatywnej, promujący bylejakość techniczną, kadrową i organizacyjną. Efekt jest taki, że największe szanse na uzyskanie zamówienia ma ten, kto niewiele bądź wcale nie inwestuje w firmę oraz zatrudnia niewykwalifikowany personel. Dzięki temu jest tani i może przebić ceną oferty ambitnego konkurenta, który naiwnie uważa, że warto inwestować w jakość. Przykłady ? Wystarczy tylko dobrze się rozejrzeć. Widok mocno starszego pana w niepierwszej świeżości „mundurku”, odpoczywającego za szybką recepcji chronionego budynku nie należy do rzadkości.

Co z tym wszystkim zrobić ? Przede wszystkim zrozumieć, że podmioty prywatne świadczące usługi ochrony osób i mienia oraz świadczone przez nie usługi stały się istotnym elementem systemu bezpieczeństwa publicznego, bez którego trudno dzisiaj wyobrazić sobie jego właściwe funkcjonowanie. A także to, że wiążące się z tym problemy posiadają wymiar publiczny, który musi być mierzony w kategoriach interesu państwa oraz jego bezpieczeństwa wewnętrznego.

Rozumieć to muszą wszyscy zamawiający usługi ochrony, ale także środowisko, świadczące te usługi. Jak na razie jego przedstawiciele krytykują zamawiających i ostro na nich pokrzykują. Oczywiście mają rację, ponieważ to właśnie oni, wbrew własnym interesom, doprowadzili do złej sytuacji na rynku usług ochrony. Wypada jednak zapytać, czy same firmy ochroniarskie są tu bez winy. Sądzę, że i owszem. Po pierwsze dlatego, że do chwili obecnej nie potrafiły być solidarne wobec sytuacji, jaka powstała na dotyczącym ich sektorze rynku, skutecznie się zorganizować i robić coś więcej, niż mieć za złe i pokrzykiwać. Po drugie, że nawet w tych pokrzykiwaniach nie potrafiły być przekonujące, bowiem nie chciały dostrzec szerszego kontekstu sprawy, a jedynie własne podwórko. Po trzecie, że wiele spośród nich z ochotą i prawdziwym zadowoleniem wpisało się w scenariusze tworzone przez zamawiających, wykorzystując je do wykorzystywania zatrudnianych przez siebie ludzi i nie tylko.

Trudno też nie mieć w tej sprawie pretensji do resortu spraw wewnętrznych, który zdaje się patrzeć na to wszystko ze spokojem, nie doceniając zagrożeń dla bezpieczeństwa publicznego, jakie się z tym wiążą.

Trzeba jasno i wyraźnie powiedzieć, iż w interesie publicznym leży, aby usługi ochrony świadczone były przez firmy, dające najwyższą spośród możliwych gwarancję, że powierzone im zadanie wykonane zostanie wedle najwyższych z możliwych w danych warunkach standardów. Temu celowi służyć powinny regulacje prawne oraz praktyka, kształtowana w równej mierze przez organy państwa, jak i branżowe ogniwa samorządu gospodarczego, a także organizacje zrzeszające przedsiębiorców, pracodawców i pracowników sektora ochrony osób i mienia.